Analizujemy stan kobiecej lekkiej atletyki na podstawie mistrzostw Polski w Białymstoku

2 godzin temu

W jakiej kondycji znajduje się w tej chwili kobieca lekkoatletyka w Polsce? Jak nasze najlepsze zawodniczki prezentują się na tle poprzednich pokoleń? Odpowiedzi na te pytania dostarcza poniższa, przygotowana przeze mnie analiza. Porównałem zwycięskie wyniki tegorocznych mistrzostw Polski w Białymstoku z historycznymi rezultatami krajowych czempionatów. Jak daleko trzeba cofnąć się w czasie, aby znaleźć podobne lub lepsze osiągnięcia?

Sprinty

Na najkrótszym dystansie od lat niepodzielnie panuje Ewa Swoboda. Jej zwycięski wynik 11.05 świadczy o tym, iż “królowa szybkości” jest w formie, ale wciąż jest on gorszy o 0,12 od rekordu Polski Ewy Kasprzyk, ustanowionego podczas mistrzostw kraju w 1986 roku. Warto przypomnieć, iż Swoboda od kilku sezonów ściga rekordowy rezultat. w tej chwili brakuje jej setnej sekundy.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Na dłuższym sprinterskim dystansie obiecująco rozwija się kariera Wiktorii Gajosz. Mimo upadku tuż przed kreską zawodniczka AZS UMCS Lublin sięgnęła w stolicy Podlasia po złoty medal z czasem 23.01. Wynik na podobnym poziomie uzyskała już w 1971 roku legendarna Irena Szewińska, zwyciężając w czasie 23.0.

Na 400 metrów Natalia Bukowiecka potwierdziła swoją klasę. Jej rezultat 50.02 s to w tej chwili ścisła europejska czołówka i jednocześnie najlepszy wynik uzyskany w historii mistrzostw Polski.

Średnie i długie dystanse

Równie optymistycznie wygląda sytuacja na 800 i 1500 metrów. Świetna forma Klaudii Kazimierskiej przełożyła się na najlepsze wyniki w historii krajowego czempionatu – 1:58.97 na 800 m oraz 4:06.88 na 1500 m.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Na 5000 metrów błysnęła Elżbieta Glinka, która pokonała ten dystans w czasie 15:41,58. Aby znaleźć lepszy rezultat podczas MP, trzeba cofnąć się do 2004 roku, kiedy Wioletta Frankiewicz (Janowska) uzyskała 15:34.87. Chód na 10000 metrów został włączony do programu krajowego czempionatu w 2024 roku, więc porównywanie tegorocznego wyniku naszej medalistki MŚ i ME Katarzyny Ździebło z poprzednimi rezultatami mija się z celem.

Płotki i przeszkody

Pia Skrzyszowska, która podczas zbliżających się mistrzostw Europy w Birmingham będzie walczyć o najwyższe laury, wygrała rywalizację na 100 m przez płotki w czasie 12,70. Szybsza podczas MP była Teresa Sukniewicz w 1970 roku (12,6). Warto nadmienić, iż przed erą Sukniewicz czy Grażyny Rabsztyn najlepsze płotkarki w kraju rywalizowały na 80 m przez płotki.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Na 400 m ppł. po wielu latach doczekaliśmy się mocnej europejskiej zawodniczki. Anna Gryc, która w tym roku po raz pierwszy pobiegła poniżej 55 sekund (54.97), w Białymstoku uzyskała rezultat 55.24. Lepszy czas podczas krajowego czempionatu “wykręciła” w 2001 roku Małgorzata Pskit (55.04). Kinga Królik uzyskała na 3000 m z przeszkodami 9:31.51, co dało jej upragnioną kwalifikację do Birmingham. Szybciej od niej podczas MP biegała między innymi Aneta Konieczek (9:25.98, 2021 rok).

Skoki

W konkurencjach skokowych sytuacja wygląda znacznie słabiej. Pod nieobecność Marii Żodzik utalentowana, 19-letnia Maja Słodzińska wygrała skok wzwyż wynikiem 1.88 m. Identyczny rezultat osiągnęła już w 1978 roku późniejsza wicemistrzyni olimpijska (1980, Moskwa) Urszula Kielan. Magdalena Bokun zwyciężyła w skoku w dal, ale zwycięski wynik 6.25 m chluby jej nie przynosi. W 1967 roku Irena Szewińska szybowała czternaście centymetrów dalej (6.39 m).

fot. Tomasz Kasjaniuk

W tyczce po raz kolejny dominowała Zofia Gaborska, która triumfowała z wynikiem 4.30 m. Wysokość traci na znaczeniu, gdy zestawimy ją z osiągnięciem Moniki Pyrek z 2002 roku. Utytułowana zawodniczka zwyciężyła wówczas z rezultatem 4.61 m – nowym rekordem Europy! W trójskoku swój pierwszy tytuł zdobyła Zuzanna Sztachańska, osiagając w najlepszej próbie 13.18 m. Wynik ten wyraźnie ustępuje historycznemu rezultatowi Urszuli Włodarczyk – 13.58 m z premierowego konkursu na MP (1991 r.)

Rzuty

Zuzanna Maślana wygrała pchnięcie kulą wynikiem 17.23 m, ale ciężko zachwycać się jej osiądnięciem, skoro ponad pół dekady wcześniej (1972 r.) Ludwika Chewińska uzyskała 17.84 m. Daria Zabawska zwyciężyła w rzucie dyskiem (58.54 m). Jej rezultat być może robi wrażenia na konkurentkach, ale na pewno nie na zawodniczkach z lat 70-tych poprzedniego wieku, W 1976 roku Danuta Rosani uzyskała bowiem na krajowych mistrzostwach odległość 59.76 m.

fot. Tomasz Kasjaniuk

Maria Andrejczyk wciąż szuka formy sprzed kilku lat. W Białymstoku jej nie odnalazła, rzucając oszczepem tylko na odległość 58.93 m. Już w 1969 roku dalej od niej rzucała Daniela Jaworska (59.64 m). Na obronę Marii działa fakt, iż w 1999 roku wprowadzono nowy rodzaj oszczepu, a przeciętna długość rzutów na najwyższym poziomie zmniejszyła się o około 6-8 metrów. Po zmianie oszczepu lepszy wynik od Andrejczyk uzyskała chociażby Barbara Madejczyk (60.04 m w 2004 roku). Anita Włodarczyk po raz 14. wygrała rzut młotem na MP, a do złota wystarczył skromny (jak na nią) rezultat 71.25 m. Dalszy o 26 centymetrów rzut oddała w 2004 roku Kamila Skolimowska.

Wieloboje

W siedmioboju dwie faworytki – Adrianna Sułek-Schubert I Paulina Ligarska, nie ukończyły zawodów. Tytuł niespodziewanie powędrował do Carmen Nowickiej, która uzbierała 5972 punktów. Dla porównania Małgorzata Guzowska w 1981 roku uzyskała 6199 punktów.

Wnioski

Analiza tegorocznych mistrzostw Polski pokazuje, iż największą siłą kobiecej reprezentacji pozostają biegi średnie oraz 400 metrów. Znacznie słabiej prezentują się konkurencje techniczne, przede wszystkim skoki, ale również większość rzutów. Pozostaje mieć nadzieję, iż jest to jedynie przejściowy kryzys i w kolejnych latach doczekamy się następczyń wielkich mistrzyń polskiej lekkiej atletyki.

Autor: Michał Hasik, dziennikarz i historyk sportu, autor książki „Wrogowie”, opisującej losy najsłynniejszej polskiej, przedwojennej rywalizacji biegowej pomiędzy Januszem Kusocińskim a Stanisławem Petkiewiczem.

fot. w nagłówku Tomasz Kasjaniuk

Idź do oryginalnego materiału