Robert Lewandowski opuścił latem tego roku Europę na rzecz transferu do USA, gdzie zasilił szeregi Chicago Fire. Kapitan reprezentacji Polski nie miał okazji zadebiutować na boiskach w tamtejszej MLS. Pierwszą okazją ku temu miał być mecz z Vancouver Whitecaps, w którym występuje m.in. Thomas Mueller, ale spotkanie zostało odwołane ze względu na złej jakości powietrze, unoszące się nad miastem, a które napłynęło z lasów Kanady.
REKLAMA
Zobacz wideo Anastazja Kuś: Mam nadzieję, iż nawiążę rywalizację z Amerykankami
Lewandowski czeka na debiut
Przyjście polskiego snajpera, choć marketingowo zostało zaprzepaszczone w momencie jego prezentacji, przez cały czas wywołuje poruszenie w piłkarskim świecie za Oceanem. Portal "mlssoccer.com" tak pisze o naszym zawodniku w kontekście jego gry w drużynie "Strażaków". "Po znakomitej karierze w Europie, obejmującej występy w takich klubach jak Borussia Dortmund, Bayern Monachium i FC Barcelona, Lewandowski wybrał Chicago jako kolejny krok w swojej niezwykłej karierze" - wspomina przeszłość Polaka Cal Meachem.
"Lewandowski, jeden z najlepszych napastników swojego pokolenia, poprowadzi teraz Strażaków. Założy koszulkę z numerem 9, a Chicago będzie chciało kontynuować dobrą passę po udanym pierwszym sezonie pod wodzą trenera Gregga Berhaltera, w którym po raz pierwszy od 2017 roku powrócili do fazy play-off Audi MLS Cup. I mimo iż jeszcze nie wystąpił w barwach swojego nowego klubu, już wyznacza standardy" - czytamy.
Media w USA komentują debiut Lewandowskiego
Portal przytacza także słowa trenera zespołu, Gregga Berhaltera. "Jedno, co mogę powiedzieć o Robercie, to jego niesamowita pracowitość" - powiedział Berhalter. "Widać, dlaczego jest profesjonalistą i dlaczego strzelił więcej bramek niż ktokolwiek inny w Europie w ciągu ostatnich 15 lat, bo na boisku jest absolutnym profesjonalistą. Na treningach pokazywał wysoką jakość, strzelał gole i wygląda na świetnego zawodnika" - cytuje słowa szkoleniowca.
"Sports.yahoo.com" wspomina, iż zabieganie o transfer "Lewego" przez zespół z Chicago trwało już od dłuższego czasu i do końca wciąż nie było pewne. "Pozyskanie Lewandowskiego przez Chicago nie było szybką decyzją po żadnej ze stron. Klub rozpoczął prace nad potencjalnym kontraktem w styczniu 2025 roku, utrzymując regularny kontakt z napastnikiem i jego sztabem, zanim ostatecznie osiągnął porozumienie w tym roku. Formalne podpisanie kontraktu ogłoszono 29 czerwca, a Lewandowski dołączył do klubu na zasadzie wolnego transferu i podpisał dwuletnią umowę, obowiązującą do sezonu MLS 2027-28" - czytamy.
Przybycie Lewandowskiego do "Strażaków" zbiegło się z odejściem na życzenie dotychczasowego snajpera Hugo Cuypersa. 29-latek w tym sezonie w 11 spotkaniach zdobył 13 bramek. Łącznie w barwach Chicago Fire wpisywał się na listę strzelców 40-krotnie. Do USA przeniósł się z belgijskiego KAA Gent w lutym 2024 roku.
"Klub, który po raz pierwszy od lat za kadencji Berhaltera awansował do play-offów, wymienił teraz swojego króla strzelców na jednego z najbardziej utytułowanych napastników swojego pokolenia, jednocześnie rozstając się z zawodnikiem, który w momencie zmiany był liderem klasyfikacji strzelców ligi. Czy to ryzyko się opłaci, okaże się w środę wieczorem, przed publicznością w Miami" - zastanawiają się dziennikarze portalu.
"Dla Lewandowskiego dodatkowy tydzień treningów w barwach Chicago, choćby z jet lagiem, jak twierdzi jego trener, daje mu więcej czasu w zbudowanie porozumienia z kolegami z drużyny przed pierwszymi minutami w meczu. Relacja Berhaltera o zawodniku, który już teraz zmusza swoich nowych kolegów do dodatkowych treningów, sugeruje, iż okres adaptacji nie potrwa długo" - zakończyli dziennikarze "Yahoo".
Mecz Inter Miami - Chicago Fire odbędzie się w nocy ze środy na czwartek, 23 lipca o godzinie 1:30 czasu polskiego. Gospodarze będą musieli sobie poradzić bez Leo Messiego, który w tej chwili odpoczywa po trudach mundialu, w którym wraz z Argentyną dotarł do finału, gdzie przegrał 0:1 z Hiszpanią po dogrywce.

1 godzina temu










