
Amazfit Balance 2 to druga generacja modelu, który od początku miał ambicję być mostem pomiędzy klasycznym smartwatchem a zaawansowanym zegarkiem sportowym. Producent poprawił praktycznie każdy element konstrukcji, jednocześnie utrzymując atrakcyjną cenę. Po kilku tygodniach testów mogę śmiało powiedzieć, iż to jeden z najciekawszych wyborów w segmencie do 1500 zł.
Ten artykuł pochodzi z archiwalnego iMagazine 9/2025
Wygląd i budowa
Pod względem designu Balance 2 przypomina pierwszą generację, ale jest większy i grubszy – 47,4 mm średnicy przy 12,3 mm grubości. Waga pozostaje jednak rozsądna: 40 g bez paska i około 60 g z paskiem, co stawia go na poziomie średniej wielkości Garmina Fenixa 8 czy Forerunnera 970.
Koperta łączy aluminiową ramkę z polimerem wzmacnianym włóknem, co zapewnia wytrzymałość większą niż u poprzednika. Producent zadbał też o wodoodporność 10 ATM (wcześniej 5 ATM), a do tego dodano tryb nurkowy. Na plus należy zapisać szkło szafirowe chroniące wyświetlacz, choć warstwa oleofobowa wypada gorzej niż w T-Rex 3 i odciski palców są bardziej widoczne.
W zestawie znajdziemy zegarek w wersji srebrnej z czarnym silikonowym paskiem 22 mm oraz dodatkowy pasek w kolorze Lava Strap.
Wyświetlacz
Panel był mocną stroną już w pierwszej generacji i tutaj również nie zawodzi. Mamy do czynienia z 1,5-calowym ekranem AMOLED o rozdzielczości 480 × 480 px, który oferuje teraz jasność do 2000 nitów (poprzednio 1500). To jeden z najlepszych wyświetlaczy w zegarkach sportowych, czytelny choćby w pełnym słońcu.

Sterowanie
Amazfit Balance 2 obsłużymy zarówno przez ekran dotykowy, jak i dwa przyciski boczne – górny pełni funkcję obrotowej koronki. Jej umiejscowienie jest świetne: lekko pod kątem, dzięki czemu nie wciska się przypadkowo przy zginaniu nadgarstka, choćby w rękawiczkach rowerowych.

Funkcje zdrowotne
Pod względem zdrowotnym Amazfit Balance 2 wypada naprawdę dobrze. Codzienny wskaźnik gotowości do dnia (Readiness Score) jest teraz dokładniejszy i pozwala gwałtownie ocenić, czy organizm jest w stanie podołać większym wyzwaniom. Bardzo rozbudowane jest również monitorowanie snu – zegarek analizuje jego fazy, tętno spoczynkowe, zmienność rytmu serca i oddech, a do tego wykrywa drzemki w ciągu dnia. Wyniki są na tyle dobre, iż w testach wypadały podobnie jak w Apple Watch Ultra 2 czy Withings Sleep Analyzer.
Na co dzień urządzenie nieustannie mierzy tętno, poziom stresu, nasycenie krwi tlenem i temperaturę skóry, wysyłając alerty przy nietypowych wartościach. Można korzystać z prostych ćwiczeń oddechowych, a także wprowadzić dane potrzebne do obliczania BMI, procentowej zawartości tkanki tłuszczowej czy masy mięśniowej. Wbudowany algorytm potrafi też wyliczyć VO₂ max. W tej kategorii brakuje jedynie funkcji EKG oraz nowego wskaźnika BioCharge, który działa podobnie do Body Battery w Garminie – choć producent zapowiada, iż zostanie on dodany w aktualizacji.

Sport i fitness
Jeśli chodzi o funkcje sportowe, Balance 2 jest jednym z najwszechstronniejszych zegarków w swojej cenie. Oferuje ponad 170 trybów treningowych – od biegania, jazdy na rowerze i pływania, przez siłownię, aż po tak nietypowe aktywności, jak szachy czy puszczanie latawca. Amazfit został również oficjalnym partnerem zawodów Hyrox, więc w zegarku znajdziemy tryb przeznaczony właśnie do tego typu treningów.
Na szczególne wyróżnienie zasługuje działanie podczas pływania na otwartych wodach. Dzięki wykorzystaniu algorytmów znanych z treningów basenowych zegarek potrafi dokładnie mierzyć dystans, także podczas pływania w stylu klasycznym, gdzie większość konkurentów gubi się z powodu braku sygnału GPS pod wodą. Testy pokazały, iż wskazania były niemal identyczne z pomiarami w Google Maps czy Google Earth. Synchronizacja ze Stravą również działa poprawnie – jedynie czas trwania treningu z niezrozumiałych względów bywa nieprecyzyjny.
Na siłowni zegarek potrafi automatycznie wykrywać ćwiczenia i liczyć powtórzenia, a po treningu wyświetla informację o zaangażowanych grupach mięśniowych. Biegacze otrzymują pełny zestaw zaawansowanych metryk – moc biegową w watach bezpośrednio z nadgarstka, kadencję, długość kroku, oscylację pionową i czas kontaktu z podłożem. Analizowane są również efekty treningowe, obciążenie organizmu i sugerowany czas regeneracji. Do tego dochodzi nowe narzędzie pomiaru wysiłku, które rozróżnia obciążenie ostre i chroniczne oraz pozwala ocenić równowagę treningową. Dla osób szukających prostszego wskaźnika wciąż dostępny jest wynik PAI, czyli punktowa ocena aktywności z ostatnich siedmiu dni. Nie zabrakło także trybu golfowego z mapami pól i specjalnymi funkcjami.
Funkcje smart
Amazfit Balance 2 to nie tylko zegarek sportowy, ale również pełnoprawny smartwatch. Obsługuje powiadomienia, pozwala odbierać połączenia i prowadzić rozmowy, a wbudowany mikrofon i głośnik oferują zaskakująco dobrą jakość. Brak mu co prawda własnego LTE, ale w codziennym użytkowaniu nie stanowi to większego problemu.
Na pokładzie znalazło się 32 GB pamięci wewnętrznej na muzykę (poprzednik miał tylko 4 GB), choć niestety bez integracji z popularnymi serwisami streamingowymi – można jedynie wgrywać pliki MP3. Wbudowany asystent głosowy Zepp Flow, napędzany przez ChatGPT, działa bardzo sprawnie i gwałtownie reaguje na polecenia, ale niestety nie obsługuje języka polskiego tak jak to było na początku w T-Rex 3. Zgłosiłem to do producenta i liczę, iż przywrócą z kolejnymi aktualizacjami.
Dzisiaj zegarek bez płatności dla mnie w ogóle się nie liczy. Wszędzie za wszystko płacę zegarkiem, bo portfela nie noszę, a telefon mam zawsze w kieszeni i go nie wyjmuję. Amazfit Balance 2 wspiera karty wielu banków, w tym mBanku, Santandera, BPS czy przez usługę Curve. Aby zapłacić, trzeba jednak aktywować funkcję i w ciągu 60 sekund zbliżyć zegarek do terminala – to rozwiązanie mniej wygodne niż w Apple Watch, ale zwiększa bezpieczeństwo i oszczędza baterię. Amazfit oferuje też sklep z dodatkowymi aplikacjami, m.in. do obsługi DJI, Sonosa czy systemów smart home, a także darmowe tarcze zegarka.

Bateria i ładowanie
Jedną z największych zalet Balance 2 jest czas pracy na baterii. Zegarek wytrzymuje do 21 dni przy typowym użytkowaniu i około 10 dni przy intensywnym korzystaniu ze wszystkich funkcji. W trybie GPS z pełną dokładnością pracuje choćby 33 godziny, a w oszczędnym – aż 67 godzin. Bateria ma pojemność 658 mAh (poprzednik miał 475 mAh, to spory wzrost) i w praktyce faktycznie osiąga wyniki deklarowane przez producenta. Co ważne, są one porównywalne z droższymi modelami Garmina, mimo iż Amazfit kosztuje kilkukrotnie mniej.
Ładowanie odbywa się dzięki niewielkiego adaptera podłączanego do kabla USB-C (samego kabla nie ma w zestawie). Jest to ten sam adapter, co w T-Rex 3, a co ciekawe, działa także z Helio Strap, pomimo innego kształtu opaski.

Integracja z aplikacją
Aplikacja Zepp pozostaje centrum zarządzania zegarkiem i oferuje pełną synchronizację danych. Dodatkowo można rozszerzyć ją o płatny moduł Zepp Aura, który zapewnia szczegółową analizę snu, treningi oddechowe i muzykę relaksacyjną. Co istotne, jeżeli korzystamy z Helio Ring, dostęp do tego pakietu jest darmowy.

Cena i podsumowanie
Amazfit Balance 2 kosztuje 1299 zł, czyli kilkukrotnie mniej niż flagowe modele Garmina, Polar czy Suunto. W zamian otrzymujemy zegarek solidnie wykonany, z kapitalnym wyświetlaczem AMOLED zabezpieczonym szafirowym szkłem, świetną baterią, rozbudowanymi funkcjami sportowymi i zdrowotnymi, dobrą nawigacją i sensownym zestawem funkcji smart.

Oczywiście nie jest to sprzęt bez wad – nie znajdziemy w nim EKG ani strumieniowania muzyki, a nowy wskaźnik BioCharge ma dopiero nadejść. Do tego konstrukcja nie jest tak pancernie wytrzymała jak w T-Rex 3. Jednak w ogólnym rozrachunku to najlepszy kompromis między smartwatchem a zegarkiem sportowym w swojej cenie. Balance 2 sprawdzi się zarówno na co dzień, jak i w wymagającym treningu, dlatego będzie świetnym wyborem dla osób, które chcą jednego urządzenia do wszystkiego.
Jeśli artykuł Amazfit Balance 2 – hybryda smartwatcha i zegarka sportowego nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

1 godzina temu