Ależ poszła w górę! Oto miejsce Linette w rankingu WTA po trzeciej rundzie AO

4 godzin temu
Magda Linette dotkliwie przegrała z Karoliną Muchovą w trzeciej rundzie Australian Open, ale są też dobre informacje. Polka bowiem i tak zanotuje po zawodach w Melbourne awans w rankingu WTA. I to naprawdę spory!
Linette w latach 2024-2025 wyjątkowo nie lubiła się z turniejami wielkoszlemowymi. Przez dwa sezony nie wygrała ani jednego (!) meczu w Australian Open, Roland Garros, Wimbledonie czy US Open, jeśl chodzi o grę pojedynczą. Pod koniec poprzedniego roku Polka podjęła jednak decyzję, która najwidoczniej pozwoliła jej odzyskać trochę świeżości. Szybciej zakończyła sezon i - jak sama podkreśliła - postawiła na odpoczynek fizyczny oraz psychiczny.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Taki awans w rankingu WTA zanotuje Linette po Australian Open. Wow
Linette nie miała łatwego zadania na start Australian Open. Polka mierzyła się z Emmą Navarro, a więc piętnastą rakietą świata, która rok wcześniej grała w ćwierćfinale zawodów w Melbourne. Nasza reprezentantka pokazała się jednak ze znakomitej strony i w trzech setach ograła faworytkę. W następnym spotkaniu znowu stanęła do rywalizacji z wyżej notowaną tenisistką i znowu odniosła zwycięstwo. Jej wyższość musiała uznać kolejna Amerykanka, Ann Li.
ZOBACZ TEŻ: Świetne wieści dla polskich kibiców ws. meczu Świątek o czwartą rundę AO
W piątek polscy kibice liczyli, iż Linette sprosta Karolinie Muchovej, ale niestety - Czeszka nie pozostawiła żadnych wątpliwości. Wręcz zmiażdżyła 33-latkę, wygrywając 6:1, 6:1 w meczu, który zakończył się po upływie zaledwie godziny oraz trzech minut. Poznanianka w tej chwili pewnie nie znajduje się w zbyt dobrym humorze, ale niedługo powinna docenić swój występ w Australian Open. Wszystko przez to, jak zmieniła się jej sytuacja w rankingu WTA.



Linette przystąpiła do zmagań w Melbourne jako 50. rakieta świata. Już niedługo awansuje natomiast o dwanaście miejsc, na 38. lokatę. Do jej "życiówki" co prawda wciąż trochę brakuje, bo Linette była już w TOP20 światowego zestawienia, ale to na pewno krok w dobrym kierunku.
Idź do oryginalnego materiału