Chicago Bears w końcu skręcili za rogiem i wyglądają jak prawowici pretendenci do Super Bowl. Jednak przez cały czas muszą wykonać kilka ruchów, aby zapewnić sobie dobrą pozycję na rok 2026 i lata kolejne.
Chociaż Caleb Williams i atak wyglądają dobrze, zespół desperacko potrzebuje lepszej produkcji podań i akcji z krawędzi. A gdyby chcieli, mogliby zachować się bardzo, bardzo agresywnie w drafcie NFL 2026.
Billa Barnwella z ESPN zaproponował pomysł wymiany, w ramach którego Bears awansowaliby z 25. miejsca w sumie na 11., a Miami Dolphins wykorzystaliby wielu zawodników drugiej rundy do wylądowania jednego z trzech możliwych dodatków Edge Rusher.
Pomysł na handel Bears ląduje na 11. miejscu dla jednego z trzech graczy
„…Zastanawiam się, czy Ryan Poles and the Bears nie spróbowałby zagrać bardziej agresywnie” – pisze Barnwell. „To naprawdę miałoby sens tylko wtedy, gdyby jeden z najlepszych kandydatów w pośpiechu, taki jak David Bailey, Ruben Bain Jr. czy Arvell Reese, wypadł z pierwszej dziesiątki”.
Zgodnie z pomysłem Barnwella na wymianę, Bears wyślą 25. ogólny wybór, wraz z 57. wyborem w drafcie NFL 2026, a także wybór w drugiej rundzie draftu w 2027 r., do Dolphins z 11., 151. i 227. wyborem oraz zawodnikiem piątej rundy w 2027 r.
To agresywne posunięcie ze strony Bears, ale miałoby to naprawdę duży sens, gdyby udało im się sprawić, iż ten pakiet zadziała.
Nadal mieliby zawodnika drugiej rundy w 2026 r. dzięki wymianie DJ-a Moore’a, co dałoby Chicago możliwość przyjęcia wielu graczy na początku tegorocznej klasy draftu.
Więcej: Dayo Odeyingbo uznany za najbardziej przepłacanego gracza Bears w 2026 roku
Ale gdyby udało im się w jakiś sposób znaleźć sposób na wyjście z draftu na rok 2026 z jednym z Arvelli Reese z Ohio State, Davidem Baileyem z Texas Tech lub Rubenem Bainem Jr.
Jeśli którykolwiek z czołowych zawodników w rankingach wypadnie z pierwszej dziesiątki, będzie to zaskakujący wynik. Znalezienie przez Chicago sposobu na pozyskanie jednego z tych zawodników byłoby ogromnym zamachem stanu dla ich obrony.
Montez Sweat i Dayo Odeyingbo nie są wystarczająco dobrzy. W sumie mogliby zyskać niezłą perspektywę na 25. miejscu, ale gdyby udało im się zdobyć jednego z Baileya, Baina lub Reese’a, byłoby to coś zbyt trudnego do przeoczenia.
Pomysł handlowy Barnwella jest bardzo agresywny, ale jest to posunięcie, które Polacy i Ben Johnson powinni bezwzględnie podjąć, gdyby tylko mogli. Jeden z tych napastników byłby idealny do Chicago i gdyby nie tak agresywny ruch, nie ma szans, iż wylądują na którymś z nich.

2 godzin temu

















