realizowane są Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo, a Polacy mogą już świętować srebrne medale Kacpra Tomasiaka w skokach narciarskich oraz Władimira Semirunnija w łyżwiarstwie szybkim na dystansie 10 000 metrów. Tymczasem w zagranicznych mediach - w kontekście igrzysk - czytamy nie tylko o sportowych rezultatach, ale także o innych perypetiach, z którymi zmagają się sportowcy.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii
W takim tempie rozeszły się prezerwatywy w wiosce olimpijskiej
"Wioski olimpijskie od dawna uchodzą za miejsca, w których sportowcy mogą się wzajemnie poznawać. Dlatego też prezerwatywy stały się naturalnym elementem pakietów powitalnych dla sportowców od igrzysk olimpijskich w Seulu w 1988 roku. W tym roku sportowcom rozdano 10 000 prezerwatyw, ale według informacji przekazanych włoskiej gazecie "La Stampa" zapasy wyczerpały się w ciągu zaledwie 72 godzin" - czytamy na łamach szwedzkiego portalu aftonbladet.se.
Olimpijska Służba Prasowa uspokoiła jednak, iż dodatkowe zaopatrzenie będzie dostarczane w miarę potrzeb na przestrzeni całych igrzysk. Kwestia darmowych prezerwatyw to już olimpijska tradycja - wszystko po to, by chronić sportowców przed chorobami przenoszonymi drogą płciową.
Szwedzki portal przypomniał, iż w 2024 roku w Paryżu łącznie rozdano 300 tysięcy prezerwatyw, a w 2016 roku w Rio de Janeiro ta liczba wyniosła aż 450 tysięcy.
W tym roku za dystrybucję wzięły się lokalne władze, a na opakowaniach umieszczony został symbol Lombardii i hasło "Najpierw zdrowie: profilaktyka i zdrowy rozsądek", co ma przypominać sportowcom o bezpiecznym współżyciu.
Jak widać, Włosi nie doszacowali sił przerobowych olimpijczyków. Jak poinformował anonimowo jeden z zawodników we włoskim dzienniku "La Stampa", sportowcy w trakcie oczekiwania na nowe dostawy spędzają czas przy konsolach do gier.
Zobacz też: Kamil Stoch pokazał wszystkim, w jakiej jest formie! Przebudzenie mistrza

7 godzin temu
















