Załoga żółtego Ferrari #83 jest świadoma, iż na Interlagos nie mogła wywalczyć znacznie lepszej pozycji. Co mówili kierowcy?
Po dość ciekawym wyścigu AF Corse #83 zajęło 5. miejsce w 6h Sao Paulo, przesuwając się z 10. miejsca na starcie. W klasyfikacji generalnej ekipa awansowała z 10. na 7. miejsce.
“Spodziewaliśmy się trudnego wyścigu biorąc pod uwagę charakterystykę toru, ale wykonaliśmy dobrą robotę podczas przygotowań w trakcie treningów i w wyścigu udało nam się przebić przez stawkę tak, iż byliśmy w walce o podium. Później incydenty wyścigowe uniemożliwiły nam osiągnięcie tego rezultatu, ale i tak jesteśmy zadowoleni z solidnego piątego miejsca. Teraz przygotowujemy się do kolejnych eventów, chcąc utrzymać ten trend” – mówi Giuseppe Petrotta, dyrektor zarządzający AF Corse.
Wyścig świetnie zaczął Yifei Ye, który awansował z 10. miejsca na 6. już po kilku pierwszych zakrętach. W pewnym momencie był choćby na 3. miejscu.
“Jesteśmy dość zadowoleni z 5. miejsca po starcie z 10. pozycji. Miałem dobry start i dowiozłem auto na pozycji na podium zanim wysiadłem z auta. Możemy być dość zadowoleni z tego, jak nasze auto spisywało się w trakcie wyścigu. Myślę, iż po prostu brakowało nam trochę tempa w kwalifikacjach. Mam nadzieję, iż w Austin będzie lepiej” – powiedział Ye.
Po nim auto przejął Phil Hanson i trzeba przyznać, iż nie był to dobry stint.
“Piąte miejsce na mecie w Sao Paulo. To chyba najbardziej konkurencyjny weekend Ferrari 499P bo auto #51 finiszowało na podium. Niestety ja miałem dość duże uderzenie podczas mojego dużego stintu, które sprawiło, iż mieliśmy uszkodzenia przedniego splittera i musieliśmy z nimi jechać do końca wyścigu, tracąc osiągi. Biorąc pod uwagę wszystko, myślę, iż możemy być dość zadowoleni z tempa, które mieliśmy i punktów, które zdobyliśmy” – powiedział Hanson.
Wyścig kończył Robert Kubica, który musiał jechać uszkodzonym autem. Polak nie popełnił żadnego błędu i skorzystał na błędach rywali.
“Wyścig zaczął się bardzo dobrze podczas pierwszego stintu, byliśmy w stanie od razu nadrobić kilka miejsc. Potem przyszły kary i kolizja, które utrudniły nam życie. Koniec końców, piąte miejsce było najlepszym, które mogliśmy zdobyć w tych okolicznościach” – powiedział Kubica.
Kolejna runda WEC odbędzie się w pierwszy weekend września na torze COTA w USA.

7 godzin temu
















