Adrianna Górna. Dlaczego w sporcie zawsze trzeba chcieć więcej?

2 godzin temu

Adrianna Górna ma za sobą blisko dekadę gry w reprezentacji Polski, pięć tytułów mistrzyni kraju i 74 występy w biało-czerwonych barwach. Mimo zdobytego doświadczenia i licznych sukcesów, wciąż szuka nowych wyzwań. Według niej kluczem do sukcesu są nie tylko umiejętności i praca na treningach, ale także odpowiednie nastawienie i głód dalszego rozwoju. Po nieobecności na MŚ 2025 w kwietniu wróciła do kadry, a latem, w wieku 30 lat, po raz pierwszy wyjechała za granicę. Dziś, grając na co dzień w rumuńskim CSM Slatina, walczy o miejsce w składzie na Mistrzostwa Europy Kobiet 2026, które w grudniu po raz pierwszy w historii odbędą się m.in. w Polsce.

Historia Adrianny Górnej w reprezentacji Polski rozpoczęła się w marcu 2017 roku. Skrzydłowa zadebiutowała w seniorskiej kadrze w wygranym 29:25 meczu towarzyskim ze Słowacją w Gdańsku. gwałtownie zdobyła zaufanie ówczesnego selekcjonera Leszka Krowickiego i jeszcze w tym samym roku pojechała na mistrzostwa świata w Niemczech. Później wystąpiła także na EURO 2020, MŚ 2021, MŚ 2023 i EURO 2024, już za kadencji Arne Senstada.

Jej reprezentacyjna droga nie była jednak usłana różami. Zabrakło jej między innymi na EURO 2022 i MŚ 2025. Mimo to, łącznie rozegrała dotąd 74 mecze w biało-czerwonych barwach, zdobywając 82 bramki, co czyni ją jedną z bardziej doświadczonych zawodniczek obecnej kadry. Choć z dumą mówi o reprezentowaniu Polski, nie ukrywa, iż dotychczasowa przygoda z kadrą pozostawiła również niedosyt.

„Za każdym razem, kiedy przyjeżdżam na kadrę, chcę tam być i daję z siebie wszystko, co najlepsze. Naprawdę kocham piłkę ręczną i jestem szczęśliwa, iż mogę robić to, co kocham, i traktować to jako swoją pracę. Jestem dumna, iż mogę reprezentować Polskę, ale czuję też pewien niedosyt, zarówno w kontekście naszych wyników, jak i mojej własnej postawy. Nie wszystko wyglądało tak, jak sobie wyobrażałam. Jako ambitna zawodniczka wiem, iż mogłabym dać drużynie jeszcze więcej. Choć mam już 30 lat i spore doświadczenie, cały czas chcę się rozwijać. Nie spoczywam na laurach, tylko każdego dnia staram się być lepsza. Wierzę, iż jeszcze wiele przede mną” – mówi Adrianna Górna.

Podczas MŚ 2025 na prawym skrzydle selekcjoner Arne Senstad postawił na Magdę Balsam i Natalię Janas. Górna wróciła do kadry w kwietniu, a w październikowym składzie na mecz z Islandią znalazła się w głównej osiemnastce obok Balsam, podczas gdy Janas trafiła na listę rezerwową. Wszystko wskazuje więc na to, iż właśnie te trzy zawodniczki będą rywalizować o miejsce na prawym skrzydle podczas EURO 2026.

Co ciekawe, wymienione zawodniczki mocno wiążą również doświadczenia klubowe. Górna i Janas występowały razem w KGHM MKS Zagłębiu Lubin w okresie 2024/2025, a latem 2026 roku Górna dołączyła do rumuńskiego CSM Slatina, w którym sezon wcześniej grała… Balsam. Dla Górnej rywalizacja o miejsce w składzie nie oznacza jednak stawiania indywidualnych ambicji ponad interes zespołu.

„Oczywiście rywalizujemy o miejsce w składzie, ale w zdrowy sposób. Przede wszystkim jesteśmy drużyną. Nikt po czasie nie będzie pamiętał, iż Górna rzuciła dziesięć bramek, jeżeli zespół przegra mecz. Dlatego staram się wspierać koleżanki. Rywalizacja polega na tym, żeby dawać z siebie sto procent, ale też pomagać sobie nawzajem. jeżeli Magda czy Natalka zdobywają bramki, robią to dla drużyny. Nie traktuję ich jak rywalek. To rewelacyjne zawodniczki, ale ja również mam swoje atuty. Wszystkie możemy być dobre, a najważniejsze, żebyśmy zdrowo uzupełniały się na tej samej pozycji” – podkreśla skrzydłowa.

Jej droga do reprezentacji rozpoczęła się w MTS Kwidzyn, a pierwsze doświadczenia w seniorskiej piłce zdobywała w UKS PCM Kościerzyna. w okresie 2015/2016, swoim pierwszym w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, rzuciła 144 bramki w 28 meczach. Rok później w barwach AZS-AWFiS Gdańsk zdobyła 137 bramek w 32 spotkaniach, co zaowocowało transferem do KGHM MKS Zagłębia Lubin. Spędziła tam osiem sezonów i zdobyła z zespołem pięć kolejnych mistrzostw Polski w latach 2021–2025. Występowała również w europejskich pucharach, a w okresie 2023/2024 zadebiutowała w Lidze Mistrzyń, zdobywając 35 bramek. W 2025 roku przeniosła się do największego rywala Zagłębia – PGE MKS El-Volt Lublin.

„Bardzo dobrze pamiętam swój pierwszy sezon w Superlidze. W Kościerzynie dostawałam dużo minut na boisku. Później trafiłam do Gdańska, gdzie zadebiutowałam w reprezentacji Polski. Pracowałam tam z trenerką Edytą Majdzińską, z którą znałam się już z czasów juniorskich. Dużo mi dała jako osoba. Przejście do Zagłębia Lubin było kolejnym ważnym etapem. Wcześniej walczyłam o utrzymanie, a tam dołączyłam do zespołu walczącego o medale. Oznaczało to inną presję, inne zawodniczki i inną klubową tradycję. Spędziłam w Zagłębiu osiem lat, poznałam wspaniałych ludzi i otrzymałam duże wsparcie. To był dobry czas, zwieńczony między innymi debiutem w Lidze Mistrzyń, który był dla mnie wyjątkowym doświadczeniem. Później zdecydowałam się na odważny krok i przeniosłam do Lublina, największego rywala Zagłębia. Po ośmiu latach w jednym miejscu była to interesująca zmiana, również pod względem mentalnym. Tam także spotkałam wspaniałych ludzi, którzy dobrze się mną zaopiekowali. Każdy z tych etapów uczył mnie czegoś nowego i miał znaczenie dla mojego rozwoju” – wspomina Górna.

W swoim jedynym sezonie w Lublinie rozegrała 28 meczów ligowych i zdobyła 138 bramek. Latem 2026 roku, w wieku 30 lat, po raz pierwszy wyjechała za granicę. Jej nowym klubem został rumuński CSM Slatina, szósta drużyna poprzedniego sezonu tamtejszej ligi. Początek przygody w Rumunii jest co najmniej obiecujący – po sześciu meczach ligowych ma na koncie 29 bramek.

„Od zawsze chciałam wyjechać za granicę, zobaczyć, jak wygląda gra w innej lidze, poznać nowy język i mentalność. Z biegiem lat dojrzałam jako zawodniczka i człowiek, a także bardziej uwierzyłam w siebie i swoje możliwości. Nie ukrywam, iż głowa często jest kluczowa. W pewnym momencie uwierzyłam, iż mogę spróbować swoich sił w mocniejszej lidze. Ostatni sezon dał mi poczucie, iż sobie poradzę” – wyjaśnia skrzydłowa, która w nowym miejscu również stara się wykorzystywać każdą okazję do rozwoju.

„Jestem wobec siebie bardzo krytyczna i wiem, iż zawsze może być lepiej, dlatego cały czas staram się iść do przodu. Mam szczęście do ludzi, bo w Rumunii też trafiłam na dobrych trenerów i koleżanki z drużyny, którzy dają mi przestrzeń do rozwoju. Mimo iż jestem daleko od domu i polskiego języka, czuję się tutaj szczęśliwa” – przyznaje.

Górna od lat występuje na prawym skrzydle, ale nie ogranicza się wyłącznie do oczekiwania na podanie w narożniku. Jako juniorka grała również na rozegraniu i do dziś lubi czasem samodzielnie wypracować pozycję do rzutu. Pomagają jej w tym szybkość i dynamika. Podczas EURO 2024 osiągnęła prędkość biegu 28,40 km/h, plasując się w czołówce najszybszych zawodniczek turnieju. Sama dobrze rozumie jednak, iż swoboda na boisku musi iść w parze z realizacją założeń taktycznych.

„Rola skrzydłowej zależy przede wszystkim od taktyki trenera. W kadrze naszym głównym zadaniem jest kończenie akcji. Oczywiście od czasu do czasu mogę wyjść poza schemat, ale takie działania należą raczej do zawodniczek grających na rozegraniu. Zdaję sobie sprawę, iż każda z nas ma określone zadania, dlatego staram się przede wszystkim wykonywać to, co powierza mi trener” – wyjaśnia.

Jej ambicja i chęć rozwoju dotyczą nie tylko pracy na boisku. Górna interesuje się również psychologią sportu, a w wolnych chwilach sięga po książki i podcasty. Zainteresowanie mentalną stroną sportu pojawiło się w momencie, gdy mimo ciężkiej pracy zaczęła odczuwać, iż wciąż nie wykorzystuje w pełni swoich możliwości.

„Miałam w życiu taki okres, kiedy wiedziałam, iż pod względem sportowym robię wszystko, co mogę, a mimo to czułam, iż czegoś mi brakuje. Zrozumiałam, iż muszę bardziej uwierzyć w siebie i zastanowić się, z czego wynikają moje ograniczenia. Zaczęłam szukać odpowiedzi, między innymi w podcastach i innych materiałach. Dlatego wiem, jak ważna w sporcie jest głowa. Można być mistrzem treningu, a podczas meczu się zablokować i nie pokazać swojego potencjału. Sama czuję, iż mam jeszcze spore rezerwy. Ciekawi mnie też, jak różnimy się w sposobie myślenia i reagowania na te same sytuacje. Moja interpretacja czegoś nie musi być taka sama jak twoja i nie oznacza to, iż jedna z nich jest lepsza. Ta różnorodność zawsze mnie interesowała” – opowiada.

W poszukiwaniu inspiracji sięga po różne źródła.

“Czytam książki, słucham podcastów i obserwuję na Instagramie autorów, których podejście do różnych tematów jest dla mnie ciekawe. Bardzo lubię słuchać np. Mateusza Breli, psychologa mentalnego współpracującego z Industrią Kielce. Podoba mi się sposób, w jaki opowiada o trudnych zagadnieniach. Potrafi przedstawić je tak prosto, iż nagle coś, co wcześniej wydawało mi się bardzo trudne i nie dawało mi spać, zaczynam postrzegać zupełnie inaczej. To właśnie głowa często decyduje o tym, jak wykorzystujemy swój potencjał. Poza tym… lubię szydełkować i zajmować się różnymi rzeczami manualnymi, co mnie odstresowuje. Dużo też czytam, ale nie tylko książki psychologiczne. Sięgam też po lżejszą literaturę, na przykład romanse lub książki Remigiusza Mroza” – zdradza Adrianna.

Mimo blisko dekady w reprezentacji Polski i pięciu dużych turniejów na koncie, Górna wciąż ma przed sobą doświadczenie, którego nie miała jeszcze okazji przeżyć – udział w mistrzostwach Europy rozgrywanych w Polsce. Po nieobecności na MŚ 2025 będzie miała szansę wrócić na wielką imprezę, tym razem przed własną publicznością. Domowe EURO rozpocznie się dla Polek 5 grudnia od meczu z Francją, a wszystkie mecze reprezentacji Polski odbędą się w Katowicach (WIĘCEJ).

„Myślę, iż zwłaszcza ostatnie zgrupowanie przed EURO dostarczy mi większych emocji. Sam turniej to ekscytująca perspektywa, szczególnie iż odbędzie się w Katowicach, blisko wielu ważnych dla mnie osób. Będą mogli oglądać mnie na żywo rodzina i najbliżsi przyjaciele, dlatego bardzo się cieszę, iż mistrzostwa odbędą się w Polsce. Mam też wielką nadzieję, iż ta impreza pokaże innym, jak piękna jest piłka ręczna. Chciałabym, żeby ktoś zobaczył, ile euforii daje ten sport, i sam chciał pójść w nasze ślady. Mocno liczę też na kibiców, którzy będą naszym ósmym zawodnikiem. Ich wsparcie zawsze dodaje energii i naprawdę niesie zespół” – mówi Górna.

Skrzydłowa liczy również na to, iż doświadczenie i stabilność kadry pomogą reprezentacji w przygotowaniach do turnieju.

“Wydaje mi się, iż trzon naszej kadry pozostaje stabilny, a to bardzo ważne, bo jesteśmy już doświadczonym zespołem. Mamy wiele zawodniczek prezentujących wysoki poziom w ligach krajowych i europejskich pucharach. Na przestrzeni ostatnich lat sporo reprezentacji zmieniło składy i postawiło na odmłodzenie, a u nas wiele zawodniczek wciąż gra razem. Uważam, iż to nasza siła. Cieszę się, iż każda z nas, która przyjeżdża na kadrę, chce więcej. Widzę, iż kadra motywuje do jeszcze cięższej pracy i szukania dodatkowych możliwości, żeby stawać się lepszą. Myślę, iż jesteśmy już na tyle świadome, iż każda wie, nad czym musi pracować i jakie ma rezerwy. Wierzę, iż aż do końca będziemy wzajemnie się motywować, a jednocześnie dbać o dyscyplinę w zespole” – podsumowuje.

Zanim jednak Polki rozpoczną udział w EURO, czeka je październikowe zgrupowanie, które w poniedziałek rozpoczęło się w Katowicach (WIĘCEJ), oraz towarzyski mecz z Islandią zaplanowany na sobotę 24 października o godz. 18:00 w Arenie Katowice (BILETY).

Poznaj więcej reprezentantek:
Joanna Gadzina. Nie sądziła, iż jeszcze zagra w reprezentacji, choć rzuciła bramkę w meczu o brąz MŚ
Magda Balsam. Dąży do wielkości na przekór wszystkiemu
Dagmara Nocuń. Walka o powrót do kadry po półrocznej przerwie od piłki manualnej
Zuzanna Zimnicka. Rewelacja kadry młodzieżowej wdziera się na salony
Dominika Więckowska. Odważny krok i wyjście z cienia siostry
Karolina Jureńczyk. Niespodziewany transfer otworzył nowy rozdział
Paulina Uścinowicz. Piłka ręczna może być czymś więcej niż sportową karierą – sposobem na poznawanie świata i samej siebie
Patrycja Noga. Na reprezentację nie ma drogi na skróty
Monika Łęgowska. Lojalność i ciężka praca zawsze przynoszą efekty

Idź do oryginalnego materiału