Kamil Majchrzak (76. ATP) dokonał nie lada wyczynu w II rundzie tegorocznego US Open. 29-letni tenisista, mimo iż przegrywał 0:2 w setach, potem w decydującej partii 1:4, bronił trzech piłek meczowych, to i tak potrafił wygrać 2:6, 6:7, 6:4, 7:5, 7:6 (10:5) z Karenem Chaczanowem (Rosja, 9. ATP). Polak tym samym zrewanżował się Rosjanowi za porażkę w 1/8 finału tegorocznego Wimbledonu. "Polak dokonał niebywałej rzeczy, wychodząc ze stanu 0:2 w setach. Pierwszy raz w karierze pokonał rywala z TOP 10 rankingu. CO ZA MECZ! Pojedynek trwał ponad cztery i pół godziny" - pisał Dominik Senkowski, dziennikarz Sport.pl w relacji ze spotkania.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak Iga Świątek! Englert, Daniec, Strasburger i wiele innych gwiazd błyszczy na korcie
Wielkie emocje w meczu Riedi - Cerundolo
W tym samym czasie, co grali Majchrzak z Chaczanowem, rywalizowali też ich potencjalni rywale w kolejnej fazie: Francisco Cerundolo (Argentyna, 19. ATP) - Leandro Riedi (Szwajcaria, 435. ATP). Argentyńczyk w I rundzie przegrywał 3:6, 2:6, 1:3 z Włochem Matteo Arnaldim (64. ATP), ale i tak potrafił odwrócić losy meczu.
Teraz role się odwróciły. W starciu z Riediem to Cerundolo prowadził 2:0 w setach i 2:0 w trzeciej partii. Szwajcar gwałtownie odrobił straty, a w końcówce seta przy stanie 4:4 wygrał dwa gemy z rzędu. W czwartym secie Riedi prowadził 4:1, ale stracił przewagę (4:4). Wtedy jednak zwyciężył osiem z dziesięciu kolejnych akcji.
O losach meczu zadecydowała piąta partia. W niej jako pierwszy przełamanie wywalczył Argentyńczyk i prowadził 2:1. Od tego momentu Riedi wygrał pięć gemów z rzędu, cieszył się ze zwycięstwa i awansu do III rundy. A przecież do imprezy dostał się z kwalifikacji.
Szwajcar stał się tenisistą z najniższego miejsca w rankingu ATP, któremu udało się awansować do III rundy turnieju wielkoszlemowego od 1999 roku! Wtedy dokonał tego Danny Sapsford.
Riedi podczas meczu z Cerundolo miał starcie z jednym z kibiców. "Podczas zmiany stron doszło do krzyków i obelg między zawodnikiem a kibicem. "Zamknij się!" - słyszano krzyk Riediego, pijącego wodę po stracie serwisu w czwartym secie. "On tylko obstawia, a jeżeli przegram, wyśle mi wiadomość w mediach społecznościowych. Niech go pan wyprosi z trybun. Nie chcę go więcej widzieć. jeżeli przegram, wyśle mi SMS-a: "Mam nadzieję, iż twoja matka umrze" - mówił Riedi - czytamy w tennisuptodate.
Zobacz także: Kolejny awans Polki w US Open! Pierwszy raz w karierze
Potem Szwajcar na konferencji prasowej przyznał, iż kibic był już na jego meczu w I rundzie i też mu przeszkadzał. "Od razu wiedziałem, iż jest hazardzistą. To jest pewne. Wtedy pomyślałem, iż mi kibicuje, ale jak przegram, to na pewno dostanę od niego wiadomość" - dodał.
Pojedynek trwał trzy godziny i 37 minut. Riedi miał więcej winnerów (61-37) i popełnił mniej niewymuszonych błędów (45-52).
II runda US Open: Leandro Riedi - Francisco Cerundolo 3:6, 4:6, 6:4, 6:4, 6:2
Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU