11. miejsce w konkursie zajęła polska drużyna, w składzie: Pola Bełtowska, Paweł Wąsek, Anna Twardosz i Kacper Tomasiak. W zawodach uczestniczy 12 ekip, ale tylko osiem awansowało do drugiej serii. W pierwszej Bełtowska skoczyła 82 m, Wąsek - 102,5 m, Twardosz - 92 m, a Tomasiak - 100,5 m. Polska drużyna zgromadziła łącznie 447,4 pkt. Wyprzedziła jedynie Rumunię.
REKLAMA
Zobacz wideo Wszyscy mówią o Tomasiaku! "Taki skoczek nam się jeszcze nie trafił"
- To jest normalna skocznia. jeżeli jeden skok nie wyjdzie, potem trudno jest to nadrobić. To się mogło każdemu przydarzyć - mówił po pierwszej serii konkursu Kacper Tomasiak, medalista ze skoczni normalnej.
W sieci pojawiło się wiele wpisów, których autorzy otwarcie przyznawali, iż liczyli na dużo więcej niż 11. miejsce. "Treningi nie wskazywały na drugą serię, ale można było liczyć na więcej niż pokonanie Rumunów" - napisał na portalu X Jakub Kazula z TVP Sport.
Z kolei Bartłomiej Banasiewicz z Polskiego Instytutu Dyplomacji Sportowej zauważył, iż skoczek z reprezentacji Chin, która wyprzedziła naszą kadrę, jest... kombinatorem norweskim i nie startuje w zawodach w skokach. "Chiny z awansem do drugiej serii mikstów! Zarówno zawodniczki jak i zawodnicy spisali się dziś rewelacyjnie. Gratulacje szczególnie dla Zhao Jiawena - kombinator norweski wytrzymał presję i utrzymał przewagę po naprawdę niezłej próbie" - napisał na portalu X Banasiewicz.
Na koncie Eurosportu na X zauważono, jak nasza kadra była uzależniona od wyniku medalisty olimpijskiego: "Samym Kacprem awansu nie zrobimy. Polska żegna się z mikstem po pierwszej serii".
Zobacz też: Oto cała prawda o medalu Tomasiaka na igrzyskach. Koniec zmowy milczenia
Rozczarowania nie kryją kibice. "Poziom był dosyć wysoki jak na konkurs mikstów, ale 11. miejsce to kompromitacja niezależnie od okoliczności" - napisał na portalu X jeden z nich. "Chińczycy nie wysyłają choćby dwóch skoczków na Igrzyska i muszą 'pożyczać' kombinatora norweskiego, a wchodzą do drugiej serii, a Polacy z wicemistrzem olimpijskim i skoczkinią z TOP10 kończą na 11. miejscu. Niesamowite są te zawody mieszane" - dodał Patryk Chyła z portalu polskapilka.pl.
Program skoków narciarskich na ZIO 2026:
14 lutego, sobota, 18.45, duża skocznia, konkurs mężczyzn
15 lutego, niedziela, godz 18.45, duża skocznia, konkurs kobiet
16 lutego, poniedziałek, godz. 19.00, super team mężczyzn

2 godzin temu









