Kacper Tomasiak zgarnął we Włoszech trzy medale, a Paweł Wąsek jeden, w konkursie duetów. Takich wyników ze strony polskich skoczków na zimowych igrzyskach olimpijskich nie oczekiwał nikt. Rywalizacja w Pucharze Świata jednak w tym sezonie nie szła po myśli Biało-Czerwonych i nic nie zmienił przyjazd do Kulm. Przez kwalifikacje przebrnęło tylko 2 z 5 naszych zawodników, a w samym sobotnim konkursie jako jedyny punkty zdobył Kamil Stoch, który i tak było dopiero 23.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Maciusiak wypowiedział się po sobotnich zawodach w Kulm
Najlepszy na austriackiej skoczni okazał się w sobotę Domen Prevc, a na podium znaleźli się też Stephan Embacher oraz Jonas Schuster. Co ciekawe, nie oglądaliśmy Tomasiaka, który w tym sezonie nie miał jeszcze okazji zadebiutować na skoczni mamuciej. Trener Maciej Maciusiak nie szukał jednak w nieobecności lidera usprawiedliwienia na słaby wynik swoich podopiecznych.
- Nie po to tu przyjechaliśmy. Następny konkurs na skoczni do lotów i sobie nie radzimy. Piotrek (Żyła) sobie jeszcze radził w Oberstdorfie. Nieudany dzień, ale trzeba pochwalić Kamila Stocha. Mały plusik przy nim [...] Mamy przed sobą kolejny dzień i chcemy, żeby było znacznie lepiej. Na ile wyjdzie, zobaczymy - podsumował szkoleniowiec kadry skoczków.
ZOBACZ TEŻ: Stoch powiedział to wprost. "Nie jestem w stanie"
Niedzielne zawody w Kulm wystartują o godzinie 13:30. Wcześniej, bo o 12:00 będziemy świadkami kwalifikacji. Wystąpi w nich ponownie piątka Polaków: Kamil Stoch, Piotr Żyła, Dawid Kubacki, Paweł Wąsek oraz Klemens Joniak.

1 godzina temu












