Abramowicz walczy o wielkie pieniądze. Brytyjczycy odpowiadają

5 godzin temu
W lutym 2022 roku tuż po inwazji wojsk rosyjskich na Ukrainę miliarder Roman Abramowicz został zmuszony do sprzedaży Chelsea Londyn. Od trzech lat oligarcha domaga się od rządu brytyjskiego zwrotu 2,5 miliardów funtów. Suma ta została zamrożona i już dawno miała trafić do Ukrainy.
Abramowicz sprzedał Chelsea Amerykaninowi Toddowi Boehly'emu. Transakcja opiewała na 4 miliardy funtów. Część z tej kwoty - 2,5 mld - została zamrożona przez rząd Wielkiej Brytanii. Administracja tłumaczyła ten ruch bliskimi powiązaniami oligarchy z Władimirem Putinem.

REKLAMA







Zobacz wideo Iran zapłaci za wycofanie się z mundialu. Ekspert tłumaczy



Abramowicz walczy o wielkie pieniądze. Brytyjczycy odpowiadają
Rosyjski miliarder, który w latach 2000-08 był gubernatorem Czukotki, postanowił kupić Chelsea Londyn. Transakcja ta miała miejsce w 2003 roku, a więc w czasie, gdy biznesmen zajmował się także polityką.
Wielki rozmach, z jakim prowadził "The Blues" i jednocześnie najwyższe cele, jakie stawiał przed drużyną, budziły wiele emocji w angielskim środowisku piłkarskim. Od podziwu przez zazdrość do niechęci. W 2022 roku Abramowicza zmuszono do sprzedaży klubu. A wielu Rosjan z tzw. Londongradu zostało objętych międzynarodowymi sankcjami.


Chwilę po tym, jak Rosjanin przestał zawiadywać Chelsea, do opinii publicznej zaczęły przedostawać się informacje, jakoby beneficjentami transakcji sprzedaży udziałów w londyńskim klubie miały zostać "ofiary wojny w Ukrainie". Rząd brytyjski jednak nie dał wiary w zapewnienia Abramowicza i zamroził część kwoty. Tak, by mieć pewność, iż 2,5 mld euro (w przeliczeniu to 8,5 mld zł) rzeczywiście trafi do Ukrainy.



"Propozycja przekazania tych wpływów została zainicjowana przez pana Abramowicza jeszcze przed nałożeniem sankcji i pozostaje on w pełni zaangażowany w zapewnienie, aby fundusze zostały wykorzystane na cele charytatywne" - pismo tej treści przekazali rządowi brytyjskiemu prawnicy byłego szefa Chelsea (cytat pochodzi od agencji Reuters). Na odpowiedź Brytyjczyków nie trzeba było długo czekać.


- Zapowiedzieliśmy, iż damy mu czas na wywiązanie się ze zobowiązań. To element adekwatnej procedury, a czas mu się kończy - powiedziała w BBC ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii, Yvette Cooper.
- Powinien to zrobić, ponieważ są to pieniądze, które posiada ze sprzedaży Chelsea. A wiemy, iż korzyści te wynikają z działań rosyjskiego reżimu. Uważamy, iż te środki muszą trafić do narodu ukraińskiego. To jego ostatnia szansa. Zegar tyka - dodała.
Idź do oryginalnego materiału