"Abramowicz jest nie do ruszenia ze sztabu do końca kariery Świątek"

2 godzin temu
Od miesięcy coraz więcej mówi się na temat współpracy Igi Świątek z psycholog Darią Abramowicz. Zdaniem wielu kibiców oraz ekspertów, ta relacja naszej tenisistce bardziej szkodzi, niż pomaga, a granica klasycznej współpracy sportowiec - psycholog już dawno została przekroczona. Zwolennikiem Abramowicz nie jest też Artur Szostaczko. Pierwszy trener Igi w wywiadzie dla Polska Press ocenił jednak, iż nie ma co się nastawiać, by Świątek miała rozstać się z Abramowicz.
Nie ma większych wątpliwości, iż w tej chwili na korcie najgroźniejszą rywalką dla Igi Świątek jest ona sama. Polka zwykle przegrywa, gdy wpada w spiralę błędów i nie umie sobie z tym poradzić na skutek rosnącej frustracji. Wiele osób ma mnóstwo zastrzeżeń do pracy Darii Abramowicz. Wszak teoretycznie zawodniczka, która od lat pracuje z psychologiem, powinna być pod tym kątem bardzo mocna. Tymczasem u Igi tak nie jest. Abramowicz krytykowano choćby po ostatniej porażce Świątek z Eliną Switoliną w Indian Wells. Zarzucano jej, iż zamiast wyciszyć i uspokoić naszą reprezentantkę, jeszcze bardziej destabilizowała ją krzykami.

REKLAMA







Zobacz wideo Władimir Semirunnij z rekordem toru podczas mistrzostw Polski w wieloboju



Szostaczko nie zostawia suchej nitki na Abramowicz
Głos nt. tej współpracy zabrał Artur Szostaczko. Pierwszy trener Igi Świątek wyrażał już swoje wątpliwości w podcaście "Trzeci Serwis" z komentatorem Lechem Sidorem po turnieju w Dosze. Twierdził wówczas, iż panie powinny od siebie odpocząć. Obraził go wówczas ojciec naszej tenisistki, czyli Tomasz Świątek, zarzucając obu panom, iż "gó**o wiedzą". Szostaczko stwierdził w wywiadzie dla Polska Press, iż były wioślarz powinien ich przeprosić. W tej samej rozmowie szkoleniowiec znów odniósł się do Abramowicz. Ocenił, iż jej rola w sztabie Igi jest zdecydowanie za duża, a jej działania przynoszą efekt odwrotny od zamierzonego.


- Nie może być tak, iż osoba, która odpowiada za wyniki tenisistki, czyli jej trener odgrywa w sztabie drugie skrzypce i stoi w drugim rzędzie, a w pierwszym jest pani Daria Abramowicz, która chce zarządzać, zarządza wszystkim i ma na to przyzwolenie. Idze brakuje wiary w siebie. Ona nie ma spokoju i to przekłada się na wyniki. Wykrzykiwanie pani psycholog do tenisistki i tak samo w drugą stronę, to jest jakiś absurd - powiedział Szostaczko.


Bolesna diagnoza. Świątek skazana na Abramowicz?
Pierwszy trener Igi podkreślił, iż gdy zawodniczka jest zirytowana własną grą, to przestaje słuchać sztabu. Każde słowo, choćby z najlepszą intencją, potrafi rozwścieczyć. Abramowicz powinna ją wtedy uspokajać, a nie robi tego. Niemniej zapytany o potencjalne zakończenie tej współpracy, Szostaczko szczerze ocenił, iż zakończy się ona najpewniej wtedy, gdy końca dobiegnie cała kariera Igi.
- Według mnie ten psycholog jest nie do ruszenia ze sztabu do końca jej kariery. Podkreślę jeszcze raz, iż może powinny sobie dawać pomiędzy jednym a drugim turniejem czas na odpoczynek od siebie, żeby spróbować innego rozwiązania i zobaczyć, czy mi to służy, czy nie. To są jednak dorośli ludzie, każdy z nich odpowiada za swój zawód, więc ja im nie będę doradzał - stwierdził.
Idź do oryginalnego materiału