85 minut i koniec! Tak Majchrzak rozprawił się z synem legendy w Brisbane

13 godzin temu
Kamil Majchrzak udanie rozpoczął 2026 rok, ale nie uniknął problemów w starciu z 17. latkiem z ósmej setki światowego rankingu. Jego rywal to syn legendy tenisa z początku XXI wieku. Czy ma przed sobą świetlaną przyszłość?
Kamil Majchrzak w 2025 roku w każdym wielkoszlemowym turnieju brał udział w głównej drabince. Najlepiej poszło mu w Wimbledonie, gdzie dotarł aż do czwartej rundy. Czy w tym roku czekają go podobne sukcesy? Póki co rozpoczął zmagania na Antypodach, a konkretnie w Brisbane, gdzie realizowane są kwalifikacje do turnieju ATP.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki z mocnym przesłaniem w sprawie piłkarzy Legii: Współczuję im. Cierpią na tym ich bliscy


Majchrzak z problemami pokonał syna legendy. Gra dalej
Polski singlista, który zajmuje 62. miejsce w rankingu i jest najwyżej sklasyfikowanym polskim tenisistą, mierzył się z zaledwie 17-letnim Cruzem Hewittem. Australijczyk plasuje się dopiero na 735. miejscu w rankingu. Jest u progu wielkiej kariery i w sobotnim meczu sprawił Majchrzakowi spore problemy.
Polak rozpoczął pierwszego seta od przegranego serwisu i w pewnym momencie Australijczyk prowadził już 4:2. Od tego momentu przegrał jednak wszystkie gemy i musiał uznać wyższość Majchrzaka, który wygrał seta 6:4. W drugiej partii Hewitt nie zamierzał się jednak poddawać. Znów rozpoczął od przełamania - i choć przegrał dwa swoje serwisy, tracąc prowadzenie i doprowadzając do stanu 4:3 dla Majchrzaka - nie zwiesił głowy. Znów wygrał podanie Polaka, idąc z nim ramię w ramię do 12. gema. Ten padł już łupem doświadczonego Piotrkowianina. Całe spotkanie trwało 85 minut.


Śmiało można powiedzieć, iż dla Polaka było to dobre przetarcie przed finałem kwalifikacji, w których zagra z młodszym o dziewięć miesięcy Francuzem Quentinem Halysem. To postać znacznie bardziej rozpoznawalna w świecie tenisa od młodego Hewitta - przynajmniej na stopie seniorskiej. W 2023 roku plasował się na 61. miejscu w rankingu ATP, a w tej chwili zajmuje 91. pozycję.


A co z Hewittem? Być może czeka go świetlana przyszłość. Jedno jest pewne - tenisowych genów nie oszuka, bowiem jego tatą jest Lleyton Hewitt. Nieco starsi kibice tenisa mogą pamiętać 45-latka z gry na światowych kortach. Mało tego! Hewitt senior w latach 2001-2003 był liderem całego rankingu. W 2001 roku wygrał US Open, a rok później został najlepszą rakietą Wimbledonu.
Idź do oryginalnego materiału