Szybkie sprinty i płotkarskie biegi na europejskim poziomie – 70. PZLA Halowe Mistrzostwa Polski w Kujawsko-Pomorska Arena Toruń stały przede wszystkim pod znakiem rywalizacji na bieżni. W miniony weekend padły wyniki, które realnie ustawiają reprezentantów Polski w grze o czołowe miejsca podczas zbliżających się Halowych Mistrzostw Świata Kujawy Pomorze 26.
Ostatnie szlify sprinterskiej formy
Już sobota przyniosła mocne otwarcie sprinterskie. W biegu na 60 metrów mężczyzn kapitalnie zaprezentował się Oliwer Wdowik. Złoto wywalczył z czasem 6.54. To jego nowy rekord życiowy i wynik zaledwie o 0.03 sekundy słabszy od rekordu Polski z 1987 roku.
fot. Łukasz Szeląg
– Czułem się dziś bardzo luźno. Jestem spokojny. Nie zakładałem, iż na mistrzostwach Polski będą aż tak szybki. Ten palec na końcu może nie był potrzebny, gdyby nie ten gest byłoby lepiej niż 6.54. Natomiast to były emocje, wywalczyłem trzeci tytuł w hali z rzędu. Gonię Remka Olszewskiego, który triumfował siedmiokrotnie – przyznał Oliwier Wdowik.
Na kolejnych miejscach za zawodnikiem Resovii Rzeszów uplasowali się Dominik Kopeć (6.62) i Mateusz Siuda (6.65).
Wśród kobiet na tym samym dystansie jeszcze szybciej niż przed tygodniem na ORLEN Copernicus Cup pobiegła Ewa Swoboda. Czas 7.07 oznaczał pewne zwycięstwo i powrót do wyniku sprzed dekady, gdy w Toruniu ustanawiała rekord świata juniorek. Srebro zdobyła Magdalena Stefanowicz (7.20), wypełniając minimum na halowe MŚ, a brąz Jagoda Mierzyńska (7.25).
– Ten dzisiejszy bieg nie był idealny. Stać mnie na więcej, ale i tak jestem z siebie zadowolona. Widać, iż muszę się rozbiegać. Celem w tym sezonie są mistrzostwa świata, a do nich zostały jeszcze trzy tygodnie – podkreśliła Ewa Swoboda.
fot. Tomasz Kasjaniuk
Wysoki poziom miał finał 60 metrów przez płotki kobiet. Pia Skrzyszowska zwyciężyła w 7.89. Warszawianka wyprzedziła Alicję Sielską (8.10) i Karolinę Gajewską (8.13). – Buduję formę na mistrzostwa świata, ale cieszę się, iż obroniłam tytuł mistrzyni Polski – powiedziała Pia Skrzyszowska.
Niedziela przyniosła kulminację emocji na bieżni. Ozdobą dnia był finał 60 metrów przez płotki mężczyzn. Jakub Szymański wygrał zdecydowanie z czasem 7.40. To jego drugi najlepszy wynik w karierze i aktualnie rezultat otwierający tabele w Europie w tym sezonie. Srebrny medal z rekordem życiowym wywalczył Jakub Bujak (7.78), a brązowy Michał Sierocki (7.87).
– Gdyby nie to, iż zderzyłem się z Damianem, padłby tutaj rekord Polski. Przyjdzie jeszcze czas na taki wynik. Może już w Berlinie 6 marca albo na halowych mistrzostwach świata. Na nich chcę też zrewanżować się za nieudany start w Nankinie przed rokiem. Amerykanów można pokonać, planuję to zrobić – zapowiedział.
Bukowiecka chce pobić rekord Polski
Na 400 metrów kobiet złoto zdobyła Natalia Bukowiecka (51.44), a srebrna Justyna Święty-Ersetic czasem 51.75 wypełniła minimum na mistrzostwa świata. Podium uzupełniła Anna Gryc (51.96).
fot. Łukasz Szeląg
– Cieszę się, iż poziom finału był wysoki, ale mój rezultat jest poniżej oczekiwań. Czuję, iż jestem w stanie pobiec rekord Polski. Ten finał pokazał też, iż mamy potencjał na dobry występ w sztafecie podczas halowych mistrzostw świata – powiedziała Natalia Bukowiecka.
Czwarta na mecie Anastazja Kuś (52.50) poprawiła halowy rekord Polski U20.
Na 800 metrów mężczyzn dominację potwierdził Maciej Wyderka. Zwyciężył w 1:44.76, ustanawiając rekord mistrzostw i wyprzedzając Filipa Ostrowskiego (1:44.90). Trzeci do mety przybiegł Patryk Sieradzki (1:46.58).
– Nie pokazałem wszystkiego, na co mnie stać. Jestem czwartym zawodnikiem tabel światowych, oczekiwania wobec mnie rosną. Chcę jednak do startu w mistrzostwach świata podejść na chłodno, nie tak jak przed rokiem podczas mistrzostw Europy w hali – przyznał.
W biegu kobiet na 800 metrów triumfowała Magdalena Breza (2:03.51), a na 1500 metrów złoto wywalczyła Anna Wielgosz (4:18.18). Na 3000 metrów zwyciężyli Adam Bajorski (8:15.91) i Agnieszka Chorzępa (9:12.78).
Żodzik ze złotem
Odnotujmy, iż poza bieżnią również nie brakowało wartościowych rezultatów. W skoku wzwyż kobiet najlepsza była Maria Żodzik (1.95), w pchnięciu kulą triumfowali Konrad Bukowiecki (20.10) i Zuzanna Maślana (16.82), a w konkursie tyczkarek złoto zdobyła Zofia Gaborska (4.45). W trójskoku zwyciężyli Dawid Krzemiński i Zuzanna Sztachańska.
fot. Tomasz Kasjaniuk
Wielobój także dostarczył mocnych akcentów. Paulina Ligarska wygrała pięciobój z dorobkiem 4705 punktów, umacniając się w światowej czołówce, a w siedmioboju mężczyzn złoto wywalczył Rafał Horbowicz. Po świetnym otwarciu zmagań w tej konkurencji kontuzji ścięgna Achillesa doznał Hubert Trościanka. Jeden z największych talentów młodego pokolenia musiał wycofać się z dalszej rywalizacji i pozostałe konkurencje oglądał już z trybun.
Kolejny sprawdzian dla polskich czołowych lekkoatletów już 20 marca, gdy do tej samej hali wróci elita na Halowe Mistrzostwa Świata Kujawy-Pomorze 2026.
Źródło: PZLA, red
fot. w nagłówku Łukasz Szeląg

6 godzin temu







