
Pogoń Szczecin w ostatnich tygodniach sfinalizowała jeden z największych transferów wychodzących w swojej historii. W rozmowie z BBC Sport wiceprezes klubu Tan Kesler opowiedział nie tylko o swojej roli w Szczecinie, ale również potwierdził szczegóły sprzedaży Adriana Przyborka do SS Lazio.
19-letni skrzydłowy, który szkolił się wcześniej w SAS-ie Sianów i Bałtyku Koszalin, był swego czasu blisko przenosin do Lecha Poznań. Ostatecznie postawił jednak na Pogoń. To w barwach „Dumy Pomorza” zadebiutował w Ekstraklasie i do zimy rozegrał 83 spotkania w pierwszym zespole, notując pięć bramek oraz 13 asyst.
4,5 miliona euro podstawy i wysoki procent od kolejnego transferu
Kilka tygodni temu temat jego wyjazdu do Włoch nabrał tempa. Ostatecznie ruch został dopięty, a młody Polak trafił do Rzymu. Na razie nie zadebiutował w nowych barwach, ale znalazł się już na ławce rezerwowych w meczach Serie A.
Wcześniej o szczegółach finansowych informował Tomasz Włodarczyk, wskazując na 4,5 miliona euro kwoty podstawowej, około 2,5 miliona euro w bonusach oraz 20 procent od zysku z kolejnego transferu.
Tan Kesler w rozmowie z BBC Sport potwierdził te doniesienia.
– Lubię rozwijać zawodników i filozofie piłkarskie. Nasza filozofia jest taka sama jak w Hull – grać w odpowiedni futbol, rozwijać jednego zawodnika na sezon i sprzedawać. Właśnie sprzedaliśmy talent do Lazio – Adriana Przyborka, który miał problemy z minutami przed naszym przyjściem. Dzięki naszej filozofii się rozwinął. Sprzedaliśmy go za 4,5 milionów euro w łącznym pakiecie o wartości siedmiu milionów euro i dużym procentem z kolejnego transferu – powiedział wiceprezes Pogoni.
Jeśli Przyborek przebije się w Rzymie i zapracuje na kolejny transfer, kwota, jaką ostatecznie zarobi Pogoń, może znacząco wzrosnąć. W najbardziej optymistycznym scenariuszu siedem milionów euro wcale nie musi być końcowym bilansem tej operacji.

2 godzin temu







