65-letni polski klub na skraju upadku. "Nie ma najlepszej perspektywy"

1 dzień temu
GKS Jastrzębie znajduje się w katastrofalnej sytuacji. Ten klub jest zdecydowanie najsłabszą drużyną w Betclic II lidze, ale nie to jest najgorsze. Okazuje się, iż grozi mu bankructwo.
Jeszcze przed rozpoczęciem sezonu GKS-owi Jastrzębie odjęto jeden punkt powodu problemów finansowych. W obecnej kampanii Jastrzębianie nie wygrali żadnego spotkania w Betclic II lidze. W 23 meczach zanotowali siedem remisów i szesnaście porażek. Kara od PZPN sprawia, iż mają zatem tylko sześć "oczek" i aż 20 punktów straty do bezpiecznego miejsca w tabeli. Spadek z hukiem jest adekwatnie pewny. Z klubu płyną jeszcze gorsze informacje. A mowa o klubie założonym w 1961 roku.


REKLAMA


Zobacz wideo Widzew ma kłopoty. Co dalej? "Dla właściciela to byłaby trauma"


Fatalna sytuacja GKS-u Jastrzębie. "Nie ma najlepszej perspektywy"
W rozmowie z TVP Sport Jakub Mrozik, dyrektor sportowy GKS-u Jastrzębie, dał do zrozumienia, iż klubowi grozi bankructwo. To brzmi niewiarygodnie, bo jeszcze zimą przeprowadzono kilka transferów. Mrozik wskazuje, iż otrzymał budżet na transfery jeszcze za poprzedniej prezes i zmieścił się w podanej kwocie.


Deklarowano, iż pieniądze na działanie klubu są, a teraz rzeczywistość okazała się brutalna. Jak konkretnie wygląda obecna sytuacja Jastrzębian?
- Tak, jak ostatnio padło w mediach, do dzisiaj jesteśmy na bieżąco z wypłatami. Niestety, ale na kolejne miesiące nie ma najlepszej perspektywy. Klub bazuje tylko na wsparciu miasta i drobnych przedsiębiorcach. W ostatnim miesiącu podpisaliśmy umowy z trzema małymi firmami. Trudno liczyć na pomoc większych podmiotów - powiedział Mrozik.
- Gdybym wiedział, jaka jest sytuacja, przygotowywalibyśmy kadrę w inny sposób. Założony budżet był i tak minimalny, ale gdyby on faktycznie był prawdziwy, to bylibyśmy zabezpieczeni z wypłatami do końca sezonu - dodał później.


Obciążony budżet klubu
Nieprawdopodobny jest fakt, iż latem Mrozik musiał dokonać dwudziestu transferów, a w kolejnym okienku osiem. W tej chwili trudno mu powiedzieć, jak ułoży się przyszłość klubu pod względem finansowym.
- Należy pamiętać, iż budżet GKS-u jest dlatego tak obciążony, iż klub musi spłacać zawodników, których już nie ma w Jastrzębiu - podkreśla dyrektor sportowy.
Czytaj także: Żałoba w Serie A. Nowa siła włoskiej piłki opłakuje współtwórcę sukcesów
Na samym końcu wskazał, iż największym dobrem klubu są kibice. Wszystko dlatego, iż wspierają GKS Jastrzębie mimo wielu porażek. W dodatku wpłacają pieniądze na zbiórkę, by ratować drużynę.
Idź do oryginalnego materiału