Dla Maksa Kaśnikowskiego challenger ATP 75 w Tampere był ostatnią szansą na załapanie się do kwalifikacji US Open. Awansując do półfinału już wskoczył w okolice 230. pozycji w rankingu - tak na styku wejścia do drabinki w Nowym Jorku. Dziś mógł rozwiać wątpliwości, wygrywając z rozstawionym z "2" Finem Otto Virtanenem. W piątek Polak spędził na korcie grubo ponad 2,5 godziny, dziś - zaledwie 58 minut. I z niepokojem będzie musiał czekać na listę zgłoszeń, która nadejdzie za kilka dni z USA.