Pia Skrzyszowska podczas Halowych Mistrzostw Europy w Apeldoorn wywalczyła brązowy medal w biegu na 60 metrów przed płotki i liczyła, iż w trakcie Halowych Mistrzostw Świata również powalczy o "krążek" w tej samej konkurencji. W niedzielę zaczęła świetnie, bo w biegu eliminacyjnym pobiegła 7,83 s i wyrównała swój najlepszy wynik w tym sezonie.
REKLAMA
Zobacz wideo Oto grupa kibiców, która prowadzi doping na Narodowym. Historyczne sceny
W półfinale było jeszcze lepiej, bo Skrzyszowska uzyskała 7,79 s, czyli zaledwie 0,01 od rekordu życiowego. Polka na metę wpadła jako pierwsza i oczywiście zapewniła sobie awans do finału. W nim ściskaliśmy kciuki za medal.
Pia Skrzyszowska z medalem Halowych Mistrzostw Świata w Nankin.
Skrzyszowska startowała na torze piątym i przed rozpoczęciem wyglądała na niezwykle skupioną. Polka od samego początku biegła w bardzo równym tempie i trzymała się blisko wszystkich rywalek. Na metę wpadła równo z dwiema z nich.
Po długim oczekiwaniu pokazały się czasy. Skrzyszowska uzyskała 7,74 s i pobiła rekord Polski na tym dystansie. Taki sam wynik uzyskała trzecia w zawodach Ackera Nugent, ale po analizie okazało się, iż była lepsza od Skrzyszowskiej o trzy tysięczne sekundy. Finalnie Polce przypadło więc ogromnie pechowe, czwarte miejsce.
Wygrała Devynne Charlton z czasem 7,72, a drugie miejsce zajęła Ditaji Kambundji z czasem 7,73. Nugent, Skrzyszowska i Stark uzyskały 7,74, ale właśnie w takiej kolejności sklasyfikowano je na sam koniec.
Do tej pory rekordzistką Polski na 60 metrów przez płotki w hali była Zofia Bielczyk, która wynik 7,77 uzyskała w marcu 1980 roku w Sindelfingen i wywalczyła wówczas mistrzostwo świata.