Rok temu w Tokio Busang Collen Kebinatshipi zaskoczył wszystkich w mistrzostwach świata - 21-latek w porywającym stylu zdobył złoto mistrzostw świata, później poprowadził sztafetę do kolejnego. W tym sezonie nie miał już sobie równych, a w finale mistrzostw Ultimate ewidentnie celował w rekord świata. Ruszył jak torpeda, z tyłu zostawił m.in. Raia Benjamina. 43.03 s Wayde'a van Niekerka - to był wyznacznik Botswańczyka. Skończyło się na rekordzie kraju i piątym wyniku w historii. Oto szczegóły.