Tydzień temu w WTA 125 w Antalyi Weronika Falkowska prowadziła ze znacznie wyżej od siebie notowaną Elizarą Janewą 5:2 w trzecim secie, za chwilę miała trzy meczbole. I mecz przegrała. Przeniosła się do Lublany, na kolejne spotkania WTA 125. I tu było odwrotnie - jako faworytka uległa w pierwszej partii 2:6 Słowence Kristinie Novak. A w tie-breaku drugiej było już 3-6 i trzy meczbole dla rywalki. I co zrobiła Weronika? Doprowadziła do trzeciego seta. Triumfatorkę poznaliśmy niemal godzinę później.