Bartłomiej Drągowski z pewnością stał się jednym z głównych bohaterów zimowego okienka transferowego w Ekstraklasie. Bramkarz, który jeszcze nie tak dawno grał przeciwko Nowej Zelandii i Malcie w barwach reprezentacji Polski, odszedł z Panathinaikosu Ateny do Widzewa Łódź. O transakcji klub oficjalnie informował w poniedziałek, a już w piątek 28-latek po raz pierwszy zagrał w nowej ekipie. I cóż, o początku meczu chciałby prawdopodobnie jak najszybciej zapomnieć.
REKLAMA
Zobacz wideo Łukasik zrobił w konia Koseckiego? "Ledwo chodziłem, nie byłem w stanie grać"
Fatalny błąd w debiucie. Niebywałe, co zrobił Drągowski. To była 4. minuta
Z przyjściem golkipera łodzianie łączą olbrzymie nadzieje. Drągowski ma być dla nich wybawieniem po tym, jak nie wypaliły letnie transfery Macieja Kikolskiego i Veljko Ilicia. Tymczasem swoją przygodę z Widzewem rozpoczął od koszmarnego błędu. W rozgrywanym w Turcji towarzyskim meczu z Paksi FC już po nieco ponad trzech minutach Drągowski skapitulował, a pretensje mógł mieć tylko do siebie.
Gol dla węgierskiej ekipy padł po - wydawać by się mogło - zupełnie niegroźnej sytuacji. Widzewiacy po wrzucie z autu wycofali piłkę do bramkarza, a ten chciał ją krótko podać jednemu ze środkowych obrońców. Problem w tym, iż zrobił to niedokładnie i zamiast do partnera zagrał wprost pod nogi rywala - Kristofa Pappa. Później Drągowski chciał jeszcze ratować sytuację, ale Węgier minął go i z powietrza dośrodkował wzdłuż bramki. Akcję z najbliższej odległości wykończył Barna Toth i było 0:1.
Najdroższy piłkarz Widzewa błysnął w sparingu. Gol i asysta na wagę wygranej
Wynik utrzymywał się bardzo długo. Obie ekipy umówiły się na 120 minut gry, a W 61. minucie Drągowski opuścił boisko. W jego miejsce pojawił się Veljko Ilić. Niedługo później Widzew odrobił straty. W 62. minucie wyrównał najdroższy piłkarz w historii Ekstraklasy – Osman Bukari. Sprowadzony niedawno za 5 mln euro skrzydłowy po indywidualnej akcji oddał piękny strzał z dystansu idealnie w dolny róg. 10 minut później Ghańczyk do gola dorzucił także asystę. Posłał dokładną wrzutkę na głowę Sebastiana Bergiera, a ten trafił tuż pod poprzeczkę.
Więcej bramek w sparingu już nie padło i Widzew ostatecznie wygrał 2:1. Przed startem rundy wiosennej Ekstraklasy ma rozegrać jeszcze dwa sparingi - z Zagłębiem Lubin i Banikiem Ostrawa. Wcześniej zremisował z rumuńską Universitateą Cluj 1:1.

1 godzina temu
![Polak nie przestaje zadziwiać w Niemczech. Znowu trafił [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/696a82efefcf40_60325851.jpg)













