Bartłomiej Drągowski nie notuje zbyt udanego powrotu na ekstraklasowe boiska. Bramkarz Widzewa Łódź właśnie stracił czwartego gola w nowym klubie. Co gorsza – po czwartym strzale celnym, jaki oddano na jego bramkę.
Według danych Superscore w ostatnim meczu z Jagiellonią (1:3) Drągowski nie zanotował ani jednej skutecznej interwencji. W pierwszej połowie niedzielnego starcia z GKS-em Katowice również nie udała mu się ta sztuka.
Gospodarze wyszli na prowadzenie po pierwszym uderzeniu w światło bramki.
Bartłomiej Drągowski znów skapitulował. Czeka na pierwszą udaną interwencję w Widzewie
A konkretnie – piłkę do siatki tuż przed przerwą skierował Lukas Klemenz. Drągowski nie miał w tej sytuacji nic do gadania.
Główka idealna! Gospodarze prowadzą w Katowicach po strzale Klemenza!
Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/szpqEIaJBM
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 8, 2026
Przypomnijmy, iż reprezentant Polski jest już czwartym golkiperem Widzewa Łódź w bieżącym sezonie ligowym. Wcześniej o miejsce w wyjściowej jedenastce rywalizowali Rafał Gikiewicz (2 mecze w Ekstraklasie), Veljko Ilić (7 meczów) i Maciej Kikolski (9 meczów).
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Raków jeszcze nie obudził się z zimowego snu
- Z Pogonią jest coraz gorzej. Wygląda słabiej niż jesienią
- Trener Pogoni: Pojawiła się u nas obawa przed zwycięstwem
fot. NewsPix.pl

7 godzin temu















