Gorzowianie po siedmiu biegach prowadzili już ośmioma punktami. W drugiej połowie spotkania Leszczynianie rozpoczęli odrabianie i finalnie wygrali mecz 50:40. Mało brakowało, abyśmy w Lesznie oglądali ogromną sensację. Mathias Pollestad udowodnił w tym sezonie już, iż jest ważnym ogniwem dla swojej drużyny z Gorzowa. Po ostatnim domowym spotkaniu z Wrocławiem z pewnością Gorzowianie mają wobec Norwega duże oczekiwania, ponieważ zdobył 11 punktów z dwoma bonusami. W Lesznie również było dobrze, ponieważ na jego koncie pojawiło się 7 punktów z bonusem.
Żużel. Grand Prix jak Tour de France! Powrót interesującego urozmaicenia!
– Spodziewaliśmy się, iż będzie to trudny mecz, jest to ich domowy tor. Wygląda na to, iż Jack Holder znalazł coś dobrego, co wydawało się bardzo dobre. Nie wiem co mam więcej powiedzieć. Nie mogłem kompletnie znaleźć prędkości na torze. Miałem bardzo duże problemy z motocyklami – odpowiedział Mathias Pollestad.
Mecz w Lesznie miał wiele zwrotów akcji. Początkowo Stal wyszła na prowadzenie i skrupulatnie budowała swoją przewagę nad Fogo Unią. Mathias Pollestad mimo tego, iż nie wygrał żadnego biegu, to i tak przy jego nazwisku dopisać można było 7+1. Norweg wiele skorzystał na tym, iż Piotr Pawlicki został wykluczony w szóstym wyścigu. Przed tym, gdy Pawlicki został wykluczony, Norweg podążał na trzeciej pozycji, za plecami Jacka Holdera.
Żużel. Pójdzie śladem Kurtza? Douglas wprost o PGE Ekstralidze. Ważna deklaracja! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Przełom w Zielonej Górze! Zagorzali kibice zdecydowali! – PoBandzie – Portal Sportowy
Żużel. Dobrucki zabiera głos ws. Unii! Jest apel w kwestii toru! – PoBandzie – Portal Sportowy
Pollestad mówił też o zmieniającym się torze. Tego dnia wielu zawodników miało problemy z torem, ponieważ początkowo było bardzo sucho. Kurzyło się do takiego stopnia, iż zawodnicy robili się niewidoczni na owalu. Potem dolano więcej wody.
Żużel. Lider Stali nie dokończył meczu. Czeka go przerwa od jazdy?
– W jednym biegu czułem się szybki, ale w pozostałych zabrakło mi prędkości. Tor mocno zmieniał się w czasie zawodów. Potrzebowałem trochę czasu, aby dopasować się do tego toru. Początkowo poszliśmy źle z ustawieniami, co utrudniło mi zadanie. Przed ostatnim biegiem dopiero odkryliśmy, czego szukaliśmy wcześniej. Wtedy znalazłem dobre przełożenia, ale było za późno – podsumował Pollestad.
Gorzowianie następne spotkanie odjadą na wyjeździe w Częstochowie. Z pewnością goście z Gorzowa są ogromnymi faworytem do wygrania tego spotkania. Mecz odbędzie się 10 maja, o godzinie 17:00.

1 miesiąc temu
















