Manchester United nie miał łatwego zadania na Old Trafford, gdy mierzył się z Ipswich Town. W pierwszej połowie padły cztery bramki, a sam mecz zaczął się dla zespołu Rubena Amorima najgorzej, jak tylko mógł. Wszystko wyjaśniło się na samym początku drugiej połowy, a trener Man United podchodził do całej sytuacji bardzo spokojnie.