Początek kadencji Jana Urbana przyniósł reprezentacji Polski nie tylko lepsze wyniki, ale przede wszystkim oczyszczenie atmosfery. Nowy selekcjoner w wywiadzie dla portalu Meczyki zdradził, co zrobił na starcie. Kluczowa była rozmowa z Robertem Lewandowskim, która rozwiała wszelkie wątpliwości dotyczące przyszłości napastnika.
Urban: To nie była sytuacja na telefon
Gdy Jan Urban przejmował stery w kadrze, jednym z najważniejszych zadań było poprawienie nastrojów w drużynie. W mediach spekulowano o roli Kamila Grosickiego czy przede wszystkim, opasce kapitańskiej i powrocie do reprezentacji Roberta Lewandowskiego. Selekcjoner nie zamierzał załatwiać tych spraw telefonicznie.
– Na pierwszej konferencji prasowej mówiłem, iż chcę się spotkać z ważnymi zawodnikami reprezentacji. M.in. z Lewandowskim, Zielińskim, Bednarkiem, bo sprawa opaski ich dotyczyła. Z nimi wszystkimi się spotkałem, rozmawiałem, bo to nie była sytuacja do rozwiązania przez telefon. Dlatego od razu mówiłem, iż chcę wysłuchać każdego z nich – powiedział selekcjoner w rozmowie z Meczykami.
„Od razu wyczułem, iż Lewandowski chce wrócić”
Najważniejszym wnioskiem z tych rozmów była postawa napastnika FC Barcelony. 37-latka nie trzeba było namawiać do powrotu.
– Moim zdaniem to nie był taki wielki problem. Od razu wyczułem, iż i Lewandowski chce wrócić do reprezentacji, i ja chciałem, żeby wrócił. Wszyscy na tym skorzystaliśmy – stwierdził Urban.
Selekcjoner reprezentacji Polski postawił na bezpośrednie rozmowy. Chciał wysłuchać każdego z liderów.
– Mówiłem na pierwszej konferencji, iż chciałbym rozwiązać ten problem przed pierwszym zgrupowaniem, żeby nie było już mowy o tym, kto, co, dlaczego, tylko myślimy wyłącznie o meczach.
Ta strategia przyniosła oczekiwane efekty. Reprezentacja, wolna od pozasportowych dyskusji i analiz, odzyskała pewność siebie. Jak zauważył trener kadry, dobra atmosfera przełożyła się na murawę, co zaowocowało m.in. zasłużonym zwycięstwem nad Finlandią.
Urban pracuje z reprezentacją Polski od lipca tego roku. Poprowadził kadrę w sześciu spotkaniach – cztery razy wygrał i dwukrotnie zremisował z Holandią. Już w marcu czeka go jednak kolejne zadanie – baraże mistrzostw świata. W półfinale play-offów Biało-Czerwoni zmierzą się z Albanią, a spotkanie odbędzie się na PGE Narodowym.
– To naturalne, iż mecz z Albanią zagramy na Stadionie Narodowym. Z reguły gramy na nim wszystkie mecze o punkty z kilkoma wyjątkami. Stadion Narodowy to dom naszej kadry – powiedział selekcjoner.
Jan Urban: To naturalne, iż mecz z Albanią zagramy na Stadionie Narodowym. Z reguły gramy na nim wszystkie mecze o punkty z kilkoma wyjątkami. Stadion Narodowy to dom naszej kadry.
Oglądaj pic.twitter.com/Yrprf7oAlq
— Meczyki.pl (@Meczykipl) November 27, 2025
W potencjalnym finale baraży Polska zagra na wyjeździe z lepszym z pary Ukraina – Szwecja.
CZYTAJ WIĘCEJ O REPREZENTACJI POLSKI NA WESZŁO:
- Wiele nacji chciało uniknąć Polski. Echa losowania baraży
- Polska królem losowań – to się nie zmienia. Mundial będzie nasz?
- Lewandowski bohaterem eliminacji? Oceniamy walkę Polaków o mundial!
Fot. Newspix

3 godzin temu
















