
Zabrzańskie marzenia o szybkim przełamaniu prysły już w piątkowy wieczór. Górnik dostał w Radomiu lekcję pokory, przegrywając z Radomiakiem aż 0:4 — i to w meczu, który od pierwszych minut układał się dla lidera Ekstraklasy fatalnie.
Kulminacyjny moment nastąpił jeszcze przed przerwą. W 39. minucie, przy wyniku 0:2, Michal Gašparík zdecydował się na ruch, po którym widać było, jak mocno sytuacja wymknęła mu się z rąk. Z boiska zszedł Kryspin Szcześniak, zastąpiony przez Maksyma Chłania. Nie było żadnego urazu — tylko brutalna taktyczna korekta.
Po meczu Słowak nie uciekł od odpowiedzialności. Na konferencji przyznał, iż decyzja była trudna i musiała zaboleć młodego zawodnika.
Trener powiedział:
„Przepraszam Kryspina, była to zmiana taktyczna. Chcieliśmy zmienić taktykę na dwóch obrońców, spróbowaliśmy, chcieliśmy grać inaczej, ale straciliśmy kolejne bramki” — wyjaśnił, cytowany przez Jakuba Kłyszejkę.
Górnik wraca z Radomia z niczym, a trzy kolejki bez zwycięstwa zaczynają robić się głośną syreną alarmową. Zabrzanie wciąż prowadzą w tabeli, ale przewaga jest złudna — Jagiellonia Białystok ma trzy mecze mniej, Wisła Płock dwa, a obie drużyny tracą jedynie trzy punkty.

1 godzina temu













