Dla FC Barcelony mecz z Deportivo był podwójną okazją. Po pierwsze, żeby zrehabilitować się za totalną klęskę w Lidze Mistrzów z Chelsea (0:3). Katalończycy nie mieli tam nic do powiedzenia, a ich obrona została wręcz ośmieszona, więc na pewno zwłaszcza w defensywie było coś do udowodnienia. Po drugie, żeby wywrzeć w tabeli presję na Realu Madryt, który ostatnio już zaliczył dwie wpadki i stworzył Barcelonie szansę na przejęcie fotela lidera po kolejce.
REKLAMA
Zobacz wideo Kto winny kryzysowi Legii? Kosecki: Za mało odpowiedzialności ponoszą piłkarze
Barcelona o miano lidera, Alaves o więcej spokoju
Tak stałoby się w przypadku zwycięstwa Barcelony z Alaves i braku triumfu Realu w niedzielę 30 listopada na wyjeździe z Gironą. Co do Deportivo, im w przypadku porażki mogłaby zacząć dyszeć w kark strefa spadkowa. Na ostatnich pięć meczów ligowych wygrali tylko jeden, a w dwa poprzednie mecze to dwie porażki z rywalami również będącymi w dolnej części tabeli (0:1 z Celtą Vigo i 0:1 z Gironą). Oczywiście nie byli faworytem, ale każda zdobycz punktowa na Camp Nou byłaby dla nich bezcenna.
Sensacyjny początek, kontynuacja zgodna z oczekiwaniami. Barcelona jest liderem!
Zaczęło się sensacyjnie, bo Barcelona dała się zaskoczyć Pablo Ibanezowi już w 1. minucie. Niemniej Katalończycy dość gwałtownie odzyskali kontrolę, bo już w 24. minucie było 2:1. Najpierw Lamine Yamal trafił do siatki po asyście Roberta Lewandowskiego, a potem Dani Olmo wykorzystał podanie w pole karne od Raphinhi. W drugiej połowie okazji nie brakowało. Lewandowski trafił główką z bliska w bramkarza, Joan Garcia ratował Barcelonę w sytuacji sam na sam (sędzia pokazał spalonego, ale powtórki sugerowały co innego, więc VAR mógłby to odwrócić). Ostatecznie w samej końcówce gości dobił Olmo, przyklepując cenne zwycięstwo 3:1 dla gospodarzy.
Dzięki temu zwycięstwu Barcelona została nowym liderem La Liga. Katalończycy mają 34 punkty na koncie i dwa oczka przewagi nad Realem Madryt. Mistrzowie Hiszpanii zachowają pierwszą lokatę, jeżeli Real nie ogra w niedzielę 30 listopada na wyjeździe Girony. Triumf "Królewskich", niezależnie od rozmiarów, przywróci ich na fotel lidera. Ten mecz rozpocznie się o godzinie 21:00.
Tabela La Liga po meczu Barcelona - Alaves:
1. FC Barcelona - 13 meczów, 34 punkty, bramki: 39:16
2. Real Madryt - 13 meczów, 32 punkty, bramki: 28:12
3. Villarreal - 13 meczów, 29 punktów, bramki: 26:11
4. Atletico Madryt - 13 meczów, 28 punktów, bramki: 25:11
5. Real Betis - 13 meczów, 21 punktów, bramki: 20:14
6. Espanyol - 13 meczów, 21 punktów, bramki: 17:16
7. Getafe - 14 meczów, 20 punktów, bramki: 13:15
8. Athletic Bilbao - 13 meczów, 17 punktów, bramki: 12:17
9. Sevilla - 13 meczów, 16 punktów, bramki: 19:21
10. Real Sociedad - 13 meczów, 16 punktów, bramki: 17:18
11. Celta Vigo - 13 meczów, 16 punktów, bramki: 16:18
12. Elche - 14 meczów, 16 punktów, bramki: 15:17
13. Rayo Vallecano - 13 meczów, 16 punktów, bramki: 12:14
14. Deportivo Alaves - 13 meczów, 15 punktów, bramki: 12:15
15. Mallorca - 14 meczów, 13 punktów, bramki: 15:22
16. Valencia - 13 meczów, 13 punktów, bramki: 12:21
17. Osasuna - 13 meczów, 11 punktów, bramki: 10:16
18. Girona - 13 meczów, 11 punktów, bramki: 12:25
19. Levante - 13 meczów, 9 punktów, bramki: 16:24
20. Real Oviedo - 13 meczów, 9 punktów, bramki: 7:20
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU.

1 godzina temu






![Lewandowski nie mógł uwierzyć w to, co widzi. "Życie jest brutalne" [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/692b2dbf42fae3_81635730.jpg)







