Ratajczak jeszcze poczeka. Falubaz przez cały czas musi zapłacić

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Damian Ratajczak ma być przyszłościowym zawodnikiem Stelmet Falubazu Zielona Góra. Polski młodzieżowiec przyszedł na zasadzie wypożyczenia z Fogo Unii Leszno, notując zarazem swój najlepszy sezon w karierze. Jeszcze w trakcie sezonu Falubaz ogłosił, iż Ratajczak pozostanie zawodnikiem na znacznie dłużej, co wywołało poruszenie w Lesznie. Zgodnie z regulaminem, Falubaz musi zapłacić Fogo Unii ekwiwalent za wyszkolenie zawodnika, o czym zapewniał Adam Goliński. Jak się okazuje, sama kwota nie została jeszcze przelana na konto beniaminka PGE Ekstraligi.

Ratajczak jeszcze poczeka

Adam Golińsku udzielił wywiadu dla RZG, w którym odpowiedział na pytanie prowadzącego odnośnie Damiana Ratajczaka. Działacz przyznał, iż Stelmet Falubaz Zielona Góra jeszcze nie zapłacił ekwiwalentu, przez co polski żużlowiec musi poczekać. Najpewniej jego umowa z Falubazem zostanie podpisana w drugim okienku transferowym, które przypada w połowie grudnia.

Damian będzie podpisywany w drugim oknie kontraktowym. Na razie mamy z nim prekontrakt. Jeszcze nie wybił termin płatności – powiedział Adam Goliński, prezes zielonogórskiego klubu. – Spotykamy się z Lesznem i jesteśmy na drodze porozumienia się. (…) Pieniądze do Unii Leszno muszą być zapłacone, aby zawodnik dołączył do zespołu.

Ruch na lata

Przede wszystkim Damian Ratajczak to pomysł Stelmet Falubazu Zielona Góra na lata. Polak będzie miał istotną umowę do 2028 roku, dzięki czemu rozpocznie przygodę seniorską w zielonogórskich barwach. Dla samego klubu to dobrze, ponieważ problemy z rolą U24 to chleb powszedni. Michał Curzytek i Jonas Knudsen byli podstawowymi wyborami w okresie 2025, co wypadało dosyć miernie na tle ligowych rywali. Przyjemnie rozwija swoje umiejętności Mitchell McDiarmid, dla którego pewnie znajdzie się miejsce w przyszłorocznym zespole.

Damian Ratajczak
Idź do oryginalnego materiału