Benjamin Mendy po raz pierwszy wyszedł w podstawowym składzie Pogoni Szczecin. Zadebiutował trzy tygodnie temu w spotkaniu z Jagiellonią, ale było to wejście na ostatnie kilka minut. Teraz mistrz świata z 2018 roku dostał od trenera Thomasa Thomasberga szansę na dłuższy występ.
REKLAMA
Zobacz wideo Szymański i Urbański niewypałami transferowymi? Kosecki: Nie bez powodu ktoś się ich pozbył z klubów
W składzie GKS-u Katowice brak zawodników o takich osiągnięciach, jednak w tabeli nie widać takiej różnicy. Gieksa do swoich sobotnich rywali traciła zaledwie trzy punkty. Niesamowity ścisk w tabeli sprawił jednak, iż przed meczem katowiczanie znajdowali się w strefie spadkowej. Pogoń natomiast była jedenasta.
Spotkanie rozpoczęło się pomimo problemów z widocznością - nad Katowicami zawisła gęsta mgła. Nie przeszkodziło to piłkarzom gospodarzy. Dośrodkowanie z głębi pola wykonał Galan i wycelował idealnie na głowę Zrelaka. GKS już w 7. minucie wyszedł na prowadzenie. Pogoń ruszyła do ataków, spychając Gieksę do obrony. Najbliżej wyrównania był Biegański, który trafił w poprzeczkę bramki Strączka.
Tak czy owak - Bartosz Nowak
Nieskuteczność gości wykorzystał Nowak. Zrelak idealnie wyłożył mu piłkę, a Cojocaru był bez szans. 32-latek zdobył tym samym swój 10. punkt w klasyfikacji kanadyjskiej - w bieżącym sezonie zdobył już 5 bramek, dołożył do tego 5 asyst. Pogoń kompletnie dominowała - w 1. połowie mieli aż 78% posiadania piłki! - ale to GKS Katowice prowadził 2:0.
Drugą połowę Pogoń mogła rozpocząć cudownie, ale ani Juwara, ani Mukairu - obaj wpuszczeni w przerwie - nie byli w stanie pokonać Strączka. Goście wciąż przeważali, choć nie tworzyli już tak groźnych sytuacji. Komentujący ten mecz Michał Trela obrońców GKS-u porównał do żółtej ściany, chroniącej Strączka przed niebezpieczeństwami. W drugiej połowie nie padła ani jedna bramka, więc gospodarze mogli dopisać bardzo ważne trzy punkty do swojego konta.
GKS w strefie spadkowej spędził zaledwie kilka godzin. Dzień zaczęli na miejscu 15., po wygranej Lechii spadli o jedną pozycję, ale wygrana dała awans na 12. miejsce. Katowiczanie mają już 20 punktów na koncie - tyle samo co Pogoń, która plasuje się tuż przed Gieksą.
GKS Katowice 2:0 Pogoń Szczecin
Bramki: Zrelak (7.), Nowak (37.)
GKS: Strączek - Klemenz, Jędrych, Kuusk (12. Rogala), Galan, Kowalczyk (46. Łukasiak), Bosch, Czerwiński (87. Bród), Nowak, Marković (65. Wędrychowski), Zrelak (65. Szkurin)
Pogoń: Cojocaru - Wahlqvist, Keramitsis, Huja, Mendy (64. Koutris), Ulvestad, Biegański (75. Pozo), Przyborek, Greenwood (46. Juwara), Grosicki (70. Paryzek), Molnar (46. Mukairu)

1 godzina temu






![Debiut marzeń! Głośno o Polaku za granicą [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/692b6a92680376_23955475.jpg)






