Ogier dziewięciokrotnym mistrzem świata. Neuville wygrywa finał w Arabii Saudyjskiej

rallyandrace.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Ogier dziewięciokrotnym mistrzem świata. Neuville wygrywa finał w Arabii Saudyjskiej


Sébastien Ogier zapisał się w historii po raz kolejny. Francuz w sobotnie popołudnie został dziewięciokrotnym mistrzem świata WRC, wyrównując rekord Sébastiena Loeba, a jednocześnie pieczętując jeden z najbardziej dramatycznych końców sezonu ostatnich lat. Triumf w Rajdzie Arabii Saudyjskiej odniósł natomiast Thierry Neuville, wygrywając swoje pierwsze tegoroczne zawody.

Ogier przystępował do finałowego etapu z minimalną, dwupunktową przewagą nad Elfynem Evansem. Decydujące okazało się jednak jego fenomenalne tempo na przedostatnim przejeździe próby Asfan, na której awansował z szóstego na trzecie miejsce. Tym samym przejął pełną kontrolę nad walką o tytuł. Ostatnia, punktowana próba Power Stage była już tylko przypieczętowaniem mistrzostwa.

Wywalczony tytuł to również pierwszy w karierze sukces tej rangi dla pilota Vincenta Landaisa, który dołączył do Ogiera pod koniec 2022 roku.

Co za sezon, naprawdę. Co za walka z Elfynem i Scottem. Mistrzem można zostać tylko wtedy, gdy ma się wielkiego rywala, a oni przez cały rok byli niesamowicie mocni, cisnęli nas do samego końca. Brawo dla nich i całego zespołu Toyota Gazoo Racing. To był piękny sezon. Jestem dumny i szczęśliwy, iż mogę być częścią tej rodziny” – mówił świeżo upieczony mistrz świata.

Decydujące rozstrzygnięcia przyniosła nie tylko świetna jazda Ogiera, ale również dramaty innych. Mārtiņš Sesks oraz Kalle Rovanperä musieli zmieniać koła na Asfan, a Takamoto Katsuta dachował. Evans również awansował w klasyfikacji, ale strata punktowa okazała się zbyt duża – po raz piąty został wicemistrzem świata, tym razem minimalnie przegrywając tytuł o cztery punkty.

Thierry Neuville przypieczętował zwycięstwo w rundzie, prowadząc od pierwszego sobotniego odcinka. Zmagający się z problemami z amortyzatorami Belg utrzymał nerwy na wodzy i dowiózł triumf z przewagą 54,7 sekundy. Drugie miejsce zajął Adrien Fourmaux, dla którego rajd mógł potoczyć się zupełnie inaczej, gdyby nie minutowa kara za wcześniejszy wjazd na PKC w piątek.

To był niesamowicie trudny sezon, ale zakończyć go zwycięstwem, którego nikt się nie spodziewał, to świetne uczucie. Nowy rok zaczyna się gwałtownie – czeka nas wiele pracy w kolejnych tygodniach, aby być lepiej przygotowanymi. To duże wyzwanie, ale będziemy walczyć dalej. Mamy nadzieję, iż otrzymamy wszystko, czego potrzebujemy, by kolejny sezon był lepszy” – podkreślił Neuville.

Sami Pajari odrobił część strat po piątkowej zmianie koła i finiszował czwarty, przed Katsutą. Evans i Rovanperä uzupełnili pierwszą siódemkę.

Sesks – jeden z bohaterów weekendu – wygrał pięć odcinków i prowadził przed finałem, ale podwójna przebita opona na Asfan kosztowała go osiem minut. Załoga M-Sportu wycofała się przed Power Stage, co awansowało Grégoire’a Munstera i Josha McErleana na ósme i dziewiąte miejsce, a Oliver Solberg zamknął pierwszą dziesiątkę.

Sezon 2025 dobiegł końca, ale emocje w WRC nie zwalniają. Już 22-25 stycznia 2026 roku mistrzostwa świata powrócą na legendarne trasy Rajdu Monte Carlo.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału