Kolejarz Opole ma za sobą bardzo rozczarowujący sezon. Zespół ze stolicy polskiej piosenki w rozgrywkach Krajowej Ligi Żużlowej radził sobie kompletnie poniżej oczekiwań. To przełożyło się na dopiero szóste miejsce w ligowej tabeli. Tym samym opolanie wyprzedzili jedynie powracający do rozgrywek Speedway Kraków. Co więcej, krakowski zespół jest jedynym, który udało się pokonać Kolejarzowi. Klub z Opola dwukrotnie pokonał krakowian, a w pozostałych meczach poniósł mniej lub bardziej dotkliwe porażki.
W następnym sezonie w Opolu nie chcą powtórki z tego roku i szykują bardzo mocny zespół. Kolejarz przeprowadził bowiem prawdziwą rewolucję transferową. Pierwszy zespół wraz z Jarosławem Dymkiem poprowadzi Robert Ruszkiewicz, a wśród ich podopiecznych znajdą się prawdziwe armaty. W opolskich barwach przez cały czas będziemy obserwować Oskara Polisa. Ponadto do drużyny dołączyli jeszcze Vaclav Milik, Patrick Hansen, Jonas Jeppesen oraz Hubert Łęgowik. Ambicje opolan sięgają więc naprawdę wysoko.
W sobotę Kolejarz Opole ogłosił kolejny podpisanie kolejnego kontraktu. Tym razem chodzi o Mathiasa Thörnbloma. Szwed podpisał umowę bez aneksu finansowego, czyli tzw. kontrakt warszawski. 33-latek ma pełnić w zespole jednak określoną rolę, o czym możemy przeczytać w poście opublikowanym przez klub – Szwed zna swoją rolę w drużynie i wie, iż jest zabezpieczeniem dla sztabu szkoleniowego w kryzysowych sytuacjach.
Thörnblom jest zawodnikiem Kolejarza od 2022 roku. Nie dziwi zatem, iż to właśnie w tym klubie podpisał „kontrakt warszawski”. Ostatni sezon w wykonaniu Szweda nie należał jednak do udanych. 33-latek zanotował regres w porównaniu z poprzednimi dwoma sezonami. Na koniec zmagań w Krajowej Lidze Żużlowej jego średnia biegopunktowa wynosiła 1,469 pkt/bieg.

















