Jacek Zieliński po porażce z Cracovią: „Jesteśmy w sinusoidzie”

41 minut temu

Nie udało się Jackowi Zielińskiemu spotkanie z jego byłym klubem – Cracovią. Pasy zwyciężyły na wyjeździe z Koroną Kielce 1:0, a szkoleniowiec gospodarzy nie ukrywał rozczarowania na pomeczowej konferencji prasowej.

– Jesteśmy w jakiejś sinusoidzie. Wygraliśmy w Łodzi, teraz porażka po szarpanym spotkaniu. Mieliśmy wszystko w swoich rękach i nogach. Gol dla Cracovii wziął się z naszego pomysłu. Musimy to przeżyć – stwierdził trener kieleckiego zespołu, cytowany przez portal wKielcach.info.

Słyszeliście ten huk? To kamień z serca spadł Cracovii

Jacek Zieliński: „Gol dla Cracovii wziął się z naszego pomysłu”

Zieliński ewidentnie nie mógł przeboleć tego, w jakich okolicznościach padł zwycięski gol dla przyjezdnych.

Kosztowna zabawa Korony pod własnym polem karnym

Cracovia prowadzi w Kielcach!

Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cUAHv pic.twitter.com/N6B0pJ2GzB

— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) November 29, 2025

– W szatni powiedziałem, iż nie będę na gorąco oceniał, kto zawinił. Wygrywamy wszyscy, przegrywamy wszyscy. Weźmiemy winę na siebie. Większe pretensje trzeba mieć do Kostasa, bo tej piłki nie trzeba było tam grać. To była dziwna bramka. Oba zespoły nie były jeszcze ustawione. My byliśmy w chaosie, rywale w pół-chaosie i lepiej na tym wyszli. To podanie było niepotrzebne. Nigdy czegoś takiego nie trenowaliśmy w takim ustawieniu personalnym. Musimy wyciągnąć wnioski.

– Problemem była walka o drugie piłki, które przegrywaliśmy, szczególnie w pierwszej połowie. Fazy przejściowe rywali są bardzo mocne. Byliśmy zbyt szeroko ustawieni w defensywie, stąd brały się nasze problemy – dodał trener Korony.

Po tym spotkaniu kielczanie mają na koncie 23 punkty i zajmują siódme miejsce w tabeli. Cracovia (25 punktów) jest w tej chwili piąta.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Słyszeliście ten huk? To kamień z serca spadł Cracovii
  • Lechia goni Legię, a miała minus pięć punktów na starcie
  • To on ma zastąpić Marka Papszuna w Rakowie. Historia Łukasza Tomczyka

fot. NewsPix.pl

Idź do oryginalnego materiału