Houston ma wiele powodów do wdzięczności za Święto Dziękczynienia Craigowi Larsonowi Jr.

15 godzin temu
Zdjęcie: Houston


Fanom sportu w Houston nie brakuje wdzięczności za uczczenie Święta Dziękczynienia.

Teksańczycy pokazali elektryzujący występ w defensywie przed ogólnokrajową publicznością w godzinach największej oglądalności, a Davis Mills zafundował sobie wstrząs trzema zwycięstwami z rzędu pod nieobecność CJ Strouda. Bądźcie wdzięczni, iż franczyza w końcu zyskała prawdziwą głębię na najważniejszej pozycji i obronę zmierzającą w stronę historycznego terytorium, które może przyćmić kilka kategorii, które kiedyś posiadali choćby Bears z 1985 roku. Głosowałbym za tym, aby koszulki Battle Red były na stałe w domu. Dwóch pozostaje w Colts. Wszystko może się zdarzyć. A przede wszystkim bądźcie wdzięczni, iż nie jesteście Tytanami.

Po drugiej stronie ulicy Rockets gwałtownie rozpoczynają grę. Uczą się, jak przekonująco wygrywać bez Kevina Duranta w składzie, co później zaprocentuje. Następnie Houston potrzebuje Tilmana Fertitty, który zaświeci zielone światło dla Fertitta Dome w centrum miasta, co zapewni nowoczesny zamiennik starzejącego się Centrum Toyoty, mającego w tej chwili ponad dwadzieścia lat. jeżeli potrzebujesz dowodu, nadszedł czas na ulepszenie, spójrz na to, co Clippers właśnie otworzyli w Inglewood. Bądźcie wdzięczni, iż Houston ma właściciela, który mógłby samodzielnie zbudować i sfinansować arenę na taką skalę.

Kibice futbolu uniwersyteckiego w Bayou City również mają powód do świętowania. Z roku na rok poprawa pod okiem Williego Fritza sprawia, iż ​​Houston rozważa grudniową randkę z USC w Alamo Bowl. W całym stanie Aggies i Red Raiders udowodnili, iż należą do pierwszej piątki w kraju. Kiedy zostanie ujawniona drabinka play-off, spodziewaj się wrażenia Samotnej Gwiazdy choćby w okresie bez Longhorns.

Na diamentie wydaje się, iż Astros zmierzają w stronę bardziej zjednoczonego klubu. Odejście od Frambera Valdeza powinno usunąć czynniki rozpraszające, a wieści na temat ramienia Josha Hadera napawają optymizmem. Dodaj to do długoterminowej wiary we wpływ Cama Smitha, a perspektywy na rok 2026 powinny wzbudzić entuzjazm fanów. Dana Brown pokazał już, iż jest gotowy na podjęcie kroków niezbędnych, aby Houston przez cały czas mogło walczyć. Dzień otwarcia dwudziestego szóstego marca nie może nadejść wystarczająco szybko.

I wreszcie nie można mówić o marcu czy marcowym szaleństwie, nie wspominając o Kelvinie Sampsonie. Podobnie jak w przypadku starych tekstów Vanessy Williams, naprawdę zachowaliśmy najlepsze na koniec. Grupa Sampsona może przegrać dopiero w lutym w Provo. Doceń tę erę koszykówki Cougar i cenij jej dominację. A kiedy pomyślisz o koszykówce w Houston, przypomnij sobie wielkiego Elvina Hayesa, którego legenda wciąż rozbrzmiewa echem za każdym razem, gdy mijasz Astrodome i wspominasz jego historyczny występ przeciwko UCLA.

Szczęśliwego Święta Dziękczynienia dla Wielkiego E i całego Houston.

Więcej wiadomości:

Idź do oryginalnego materiału