Rozenek wygłosiła mocne przemówienie na gali. Dostała owacje na stojąco
Małgorzata Rozenek-Majdan została nagrodzona statuetką dla "Największej Gwiazdy Ostatnich 18 lat" na gali Jupitery Roku 2024. Przy odbieraniu nagrody małżonka Radosława Majdana wygłosiła przemówienie, wobec którego nie dało się przejść obojętnie. 46-latka nagrodzona została owacjami na stojąco.

Małgorzata Rozenek-Majdan to jedna z najpopularniejszych kobiet w polskim show-biznesie. 46-latka regularnie bierze udział w programach rozrywkowych, pojawia się także na ważnych eventach, czy rozdaniach nagród. Tak było również 1 kwietnia, kiedy to zjawiła się na gali Jupitery Roku 2024. Po raz kolejny celebrytka zachwyciła modną stylizacją - postawiła bowiem na odważną, czarną sukienkę. Nie o jej kreacji media rozpisują się jednak najmocniej.
Małgorzata Rozenek-Majdan nagrodzona owacjami na stojąco na gali Jupitery Roku 2024
Podczas wtorkowego wieczoru Małgorzata Rozenek-Majdan odebrała statuetkę w kategorii "Największa Gwiazda Ostatnich 18 lat". Małżonka Radosława Majdana z dumą weszła na scenę, wygłosiła podziękowania i zdecydowała się na dość wymowną przemowę.
"1 kwietnia ma w sobie jakąś niesamowitą energię. 18 lat temu narodził się Plotek, dzisiaj ogłosiłam swoją kampanię prezydencką. Mam jedną wiadomość, którą chciałabym przez to, co się dzisiaj wydarzyło, przez tę nagrodę, by została w waszych głowach. Wszyscy macie głos! Jesteście strasznie silni, możecie zmieniać swoje życia i po prostu po to sięgajcie" - przekazała.
Na reakcję innych gości obecnych na gali nie trzeba było czekać. Celebrytka nagrodzona została owacjami na stojąco. Na portalach plotkarskich pojawiły się głosy, że swoją przemową 46-latka nawiązać miała do zbliżających się wyborów prezydenckich i przypomniała Polakom, jak ważne będzie oddanie głosu na swojego faworyta. Rozenek wspomniała także o zgłoszeniu swojej kandydatury, nie wiadomo jednak, czy jej nowinę należy traktować poważnie - wszak o starcie w wyborach poinformowała 1 kwietnia, a więc w Prima Aprilis.
"Dziś ogłaszam mój start w wyborach prezydenckich Rzeczypospolitej Polskiej. Nie dlatego, że szukam tytułów. Nie dlatego, że chcę władzy. Ale dlatego, że mam dość patrzenia, jak w Polsce odbiera się ludziom nadzieję. Jak polityka odrywa się od codzienności, od realnych problemów, od prawdy. Przez lata pracowałam na rzecz kobiet, rodzin, dzieci, zwierząt. Walczyłam o dostęp do in vitro, o prawo do decydowania o własnym ciele, o godność i równość. I wiem jedno - Polska zasługuje na więcej. Na prezydentkę, która słucha. Na prezydentkę, która łączy. Na prezydentkę, która nie boi się mówić prawdy - nawet jeśli jest niewygodna" - napisała w mediach społecznościowych 1 kwietnia.
Gdyby jednak okazało się, że Małgorzata Rozenek-Majdan zamierza faktycznie wystartować w wyborach, nie byłoby to aż tak wielkim zaskoczeniem. W przeszłości celebrytka mocno angażowała się bowiem w politykę. Walczyła m.in. o łatwiejszy dostęp Polaków do powiększania rodziny przy pomocy metody in vitro.