Sceny. Chciał "wyrzucić" Sabalenkę z lokalu. Szybko okazało się, kim jest

Posłuchaj artykułu (ładuję...)
Aryna Sabalenka po wygraniu turnieju WTA 1000 w Miami udała się ze swoim zespołem na luksusową kolację, a podczas niej spotkała ją niespodziewana sytuacja. Do stolika Białorusinki podszedł mężczyzna i... zażądał jej wyjścia z restauracji. Tenisistka była w ogromnym szoku, a jej przyjaciele od razu rzucili: "Wiesz, kto to jest?".

Aryna Sabalenka pokonała Jessicę Pegulę w finale turnieju WTA 1000 w Miami i zasłużenie zgarnęła tytuł mistrzowski. Białorusinka w USA zaprezentowała bardzo wysoką formę, a po triumfie postanowiła uczcić wynik wraz ze swoim zespołem. W tym celu udała się do luksusowej restauracji, gdzie raczej nie spodziewała się takiego przywitania. 

Zobacz wideo Szef KSW ostrzega: Pudzianowski tylko na tym straci

Aryna Sabalenka nie tego się spodziewała. Chciał ją wyrzucić z restauracji

Sieć szybko obiegł materiał wideo, na którym widzimy wizytę Sabalenki w restauracji i moment, kiedy podchodzi do niej nieznany jej mężczyzna. Od razu zaczyna dość natarczywie. "Ludzie, nie próbuję być niegrzeczny. Ten stolik. Czekają na niego inni ludzie, a my byliśmy tu pierwsi" - mówi facet w kierunku Sabalenki i jej zespołu. 

Tenisistka była w wyraźnym szoku, a od razu zainterweniowali jej towarzysze. "Zdajesz sobie sprawę, do kogo mówisz? Czy ty wiesz, kim ona jest?" - pyta od razu Jason Stacy, członek zespołu białoruskiej tenisistki. 

"Wiesz, do kogo mówisz?" - zapytał z kolei Georgios Frangulis, partner Sabalenki. "Wiesz kto to? Wiesz, że ona jest jakby...królową Miami?" - dodał biznesmen. "Jest numerem jeden kobiecego tenisa" - słyszymy nieco dalej. 

"Nie obchodzi mnie, kto to jest. Po prostu mówię, że też mam zarezerwowany stolik. Pytam, czy możecie się pospieszyć? Znam właściciela i może przyjść, a ja wtedy dostanę ten stolik" - kontynuował zdenerwowany mężczyzna. Niedługo później interweniuje jeden z pracowników lokalu, a mężczyzna odchodzi. "Chcesz przekąskę?" - żartuje do niego Sabalenka.

Sytuacja zdaje się całkiem dziwna, ale okazuje się, że nie była prawdziwa. Jeśli nawet tenisistka nie zdawała sobie z tego sprawy, to rozmawiała z popularnym TikTokerem "The Rich Kidem", który próbował wkręcić ją i jej zespół. Zauważył to m.in. dziennikarz Jose Margado. W przeszłości ten twórca "wkręcał" już innych popularnych ludzi w podobnych sytuacjach. Trzeba jednak przyznać, że sama Sabalenka przez całą konwersację zachowała ogromny spokój i nawet się nie zdenerwowała. 

Więcej o: