Czerwona kartka i skasowany karny. Kapitalna passa, lider Ekstraklasy bezlitosny
Raków Częstochowa pokonał w gościnie 2:0 Zagłębie Lubin na zamknięcie 26. kolejki Ekstraklasy. O triumfie faworyta przesądziły trafienia Jonatana Brunesa i Patryka Makucha, gdy gospodarze grali już w dziesiątkę. Ekipa Marka Papszuna przedłużyła passę zwycięstw do sześciu i w tabeli umocniła się na pozycji lidera. Tymczasem "Miedziowi" na dobre utknęli w strefie spadkowej. Nieudany debiut w roli ich trenera zaliczył wracający do elity po dłuższej przerwie Leszek "Rambo" Ojrzyński.

W Lubinie doskonale pamiętano potyczkę obu zespołów z rundy jesiennej. Raków odniósł wówczas najwyższe zwycięstwo, demolując zagubionego rywala stosunkiem bramek 5:1. Tylko nieliczni przypominali, że do przerwy utrzymywał się remis. A trzy ostatnie gole częstochowianie strzelili w samej końcówce.
O odwecie nikt głośno nie mówił. Ekipa Marka Papszuna przystępowała do rewanżowego spotkania jako lider tabeli, w dodatku z serią pięciu zwycięstw na koncie. Zagłębie notowało zgoła inną passę - pięć kolejnych potyczek bez zwycięstwa.
Dwa ciosy zamiast kanonady. Raków umacnia się na pozycji lidera
Kto szykował się na powtórną kanonadę, musiał poczuć się srogo rozczarowany. W pierwszej połowie obie drużyny wypracowały ledwie po jednej sytuacji potencjalnie bramkowej. Piłkę po uderzeniu głową Mateja Rodina intuicyjnie na linii odbił jednak Dominik Hładun, a po strzale Jakuba Kolana futbolówka trafiła w słupek bramki Rakowa.
Więcej emocji dostarczyła druga odsłona, mimo że długo utrzymywał się rezultat bezbramkowy. Od 48. minuty gospodarze grali w osłabieniu. Za drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę boisko musiał opuścić Damian Michalski.
Reakcja Leszka Ojrzyńskiego, debiutującego dzisiaj w roli trenera "Miedziowych", była natychmiastowa: potrójna roszada. Wprowadzeni przez niego zawodnicy nie wnieśli jednak do gry nowej jakości. I co najistotniejsze - nie uchronili zespołu od porażki.
Wydawało się, że Raków napocznie rywala w 68. minucie. Ręką we własnym polu karnym zagrywał wówczas Josip Corluka. Daniel Stefański najpierw podyktował rzut karny, ale później podbiegł do monitora VAR - i po chwili decyzję anulował.
Goście i tak dopięli jednak swego. Gdy do końcowego gwizdka pozostawał niespełna kwadrans, Gustav Berggren obsłużył idealnym podaniem Jonatana Brunesa, a ten wpadł między dwóch defensorów i mierzonym uderzeniem po ziemi umieścił piłkę w siatce.
Już w doliczonym czasie gry rezultat spotkania strzałem bez przyjęcia ustalił Patryk Makuch, wprowadzony do gry kilka minut wcześniej.
Tym sposobem Raków wykorzystał porażki głównym konkurentów - Jagiellonii Białystok oraz Lecha Poznan - i umocnił się na pozycji lidera. Nad mistrzem Polski ma w tej chwili cztery punkty przewagi, nad "Kolejorzem" - już pięć.
26 kolejka
31.03.2025
17:00
Składy drużyn
- 39' 48'
- 86'
- 32' 86'
- 55'
- 55'
- 51'
- 62' 67'
- 60'
- 90'
- 85'
- 42' 86'
- 67'
- 77' 86'
Rezerwowi
- 55'
- 51'
- 55'
- 86'
- 86'
- 86'
- 67'
- 60'
- 67'
- 86'
Statystyki meczu
Więcej na ten temat
PKO Ekstraklasa 31.03.2025 | KGHM Zagłębie Lubin | 0 - 2 | Raków Częstochowa | Relacja |
PKO Ekstraklasa 07.04.202517:00 | Puszcza Niepołomice | - | Raków Częstochowa |
- Tabela
- Ostatnie mecze
- Najbliższe mecze
# | Zespół | M | P | B | W | R | P | Ostatnie mecze | ||||
---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|---|
1. | 26 | 55 | 39:16 | 16 | 7 | 3 | WWWWW | |||||
2. | 26 | 51 | 47:31 | 15 | 6 | 5 | PWWWR | |||||
3. | 26 | 50 | 48:24 | 16 | 2 | 8 | PPWWW | |||||
4. | 26 | 44 | 41:28 | 13 | 5 | 8 | RWRPW | |||||
5. | 26 | 41 | 48:35 | 11 | 8 | 7 | RPRWP |