Partner merytoryczny: Eleven Sports

Dramatyczny wypadek, 3-krotny mistrz świata na noszach. Wezwano helikopter

Dramatyczny wypadek w Krośnie z udziałem Taia Woffindena. Brytyjczyk wylądował pod dmuchaną bandą chwilę po tym, jak sczepił się motocyklem z Bartoszem Bańborem i Franciszkiem Majewskim. Do 3-krotnego mistrza świata wezwano helikopter. - Sytuacja jest dramatyczna. Jeden wielki krzyk i ból. Od początku staraliśmy się o helikopter. Tai leci do Rzeszowa - mówią działacze Stali w rozmowie z Interia Sport.

Upadający Tai Woffinden.
Upadający Tai Woffinden./Paweł Wilczyński/East News/Zdjęcia Paweł Wilczyński

Potworna kraksa w siódmym biegu przerwała sparing Cellfast Wilków Krosno przeciwko Stali Rzeszów. Tai Woffinden wylądował na torze po starciu z Bartoszem Bańborem i Franciszkiem Majewskim. Brytyjczyk wleciał pod dmuchaną bandę, osoby funkcyjne miały problem go stamtąd wydostać. 

Straszliwy wypadek Woffindena, wezwano helikopter

Woffinden był opatrywany na torze i trafił na nosze. Następnie jednak wezwano helikopter. Na stadionie wśród kibiców zapadła grobowa cisza. Zawodnik miał dostać morfinę, która uśmierzy jego ból. Nieoficjalnie ma złamane dwie ręce i nogę oraz stracił dużo krwi.

Sytuacja jest dramatyczna. Jeden wielki krzyk i ból. Nawet nie jestem w stanie określić, co ma złamane. Od razu staraliśmy się o helikopter, który początkowo nie chciał przylecieć. Udało się - Tai leci do szpitala w Rzeszowie na urazówkę

~ wyjaśniają działacze Stali

To fatalne wieści dla rzeszowian, gdzie 3-krotny mistrz świata miał być liderem drużyny. Wspólnie z nim mieli walczyć o awans. Przypomnijmy przecież, że zawodnik dopiero co wrócił na motocykl po fatalnej kontuzji łokcia. Już wtedy mówiono, że to może być koniec jego kariery. Woffinden przeszedł jednak rehabilitację i dopiął swego.

KOMUNIKAT STALI RZESZÓW 19:35

Drodzy kibice,

Nasz zawodnik, Tai Woffinden, uległ bardzo poważnemu wypadkowi podczas siódmego biegu w meczu sparingowym w Krośnie. Tai został przetransportowany helikopterem do Rzeszowa, gdzie jego stan jest teraz diagnozowany przez lekarzy.

Wstępne informacje mówią o licznych złamaniach. Szczegółowe informacje podamy po badaniach.

Jednocześnie bardzo dziękujemy za pomoc prezesowi Grzegorzowi Leśniakowi za szybką reakcję w związku z wypadkiem naszego zawodnika i zapewnienia mu wszelkiej pomocy.

TAI, JESTEŚMY Z TOBĄ!

Prezes klubu,
Michał Drymajło

Tai Woffinden w boksie./Paweł Wilczyński/Zdjęcia Paweł Wilczyński
Tai Woffinden./Paweł Wilczyński/Zdjęcia Paweł Wilczyński
Michał Drymajło, prezes Stali Rzeszów./Paweł Wilczyński/Zdjęcia Paweł Wilczyński

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram