Partner merytoryczny: Eleven Sports

To koniec, ale jaki! Piotr Żyła najlepszy z Polaków mimo "dziadowskiej formy"

Piotr Żyła zakończył sezon Pucharu Świata w skokach narciarskich. Ostatnim występem wiślanina był konkurs drużynowy w Planicy, w którym Polska zajęła czwarte, bijąc się do końca o podium. W zawodach 38-latek odpalił prawdziwą bombę, bo poleciał aż na 231. metr. - Dobrze się bawiłem w sobotę - przyznał Żyła, choć najlepsza zabawa była dopiero przed nim, bo na ten dzień zaplanowano już tradycyjną imprezę pożegnalną dla skoczków.

Piotr Żyła
Piotr Żyła/Julia Piątkowska/Newspix

Piotr Żyła zanotował najgorszy sezon od 14 lat. Wiślanin latem prawie w ogóle nie skakał, bo miał operację kolana. Kiedy wrócił, to wydawało się, że jednak szybko odzyska dawny blask.

Nic z tych rzeczy. Żyła stracił tak naprawdę najważniejszą część przygotowań, w której powinien łapać już stabilizację w skokach. Zaczęła się walka z czasem, którą przegrał.

Jakub Wolny po konkursie w Planicy. „Chciałbym dalej skakać”. WIDEO /InteriaSport.pl/Interia.tv

Co za bomba Piotra Żyły na koniec sezonu! Wskazał cel na przyszły sezon

W całym sezonie 38-latek zgromadził zaledwie 80 punktów. To najgorszy wynik od 2011 roku. Nieco lepiej było tylko w sezonie 2015/2016. Żyła wystąpił w mistrzostwach świata w Trondheim, ale tylko dlatego, że bronił mistrzowskiego tytułu.

Żyła sezon zakończył jednak z przytupem. Najpierw świetnie spisał się w czwartkowych kwalifikacjach. W piątkowym konkursie był 17., a w sobotę razem z kolegami otarł się o podium w rywalizacji drużynowej, czego Polacy nie doświadczyli już dawno.

W zawodach tych w pierwszej serii poszybował na 231. metr, a w drugim skoku uzyskał 218 m. W sumie miał ósmy wynik w stawce zawodników. Był najlepszy z Polaków.

- W tym pierwszym skoku dostałem trochę powietrza pod narty, a w Planicy jak się takie coś dostanie, to jest coś pięknego. W drugim było ciężko, ale wyciągnąłem metry. To było fajne zakończenie sezonu dla mnie. Cieszę się, że mogłem pokazać, że jeszcze potrafię latać. Do tego każdy z nas dawał z siebie, ile mógł i do ostatniego skoku walczyliśmy o podium - cieszył się Żyła.

Chcę wrócić do Planicy za rok, ale nie w takiej dziadowskiej formie, jak tej zimy. To jest mój cel, ale jak będzie po drodze, to zobaczymy. Ten rok wiele mnie nauczył. Do tego w pewnych momentach siadała głowa, ale walczyłem, by coś pokazać jeszcze w tym sezonie. I to mi się udało

~ dodał.

W niedzielę (30 marca, godz. 9.30) jeszcze jest konkurs indywidualny, ale Żyły w nim zabraknie. Wystąpi w nim 30 najlepszych zawodników z klasyfikacji PŚ z grona tych, którzy są w Planicy.

Z Planicy - Tomasz Kalemba, Interia Sport

Piotr Żyła/EPA/ANTONIO BAT /PAP
Od lewej: Aleksander Zniszczoł, Piotr Żyła, Paweł Wąsek i Kamil Stoch/Jure MAKOVEC/AFP
Piotr Żyła/Damian Klamka/East News

INTERIA.PL

Lubię to
Lubię to
0
Super
0
Hahaha
0
Szok
0
Smutny
0
Zły
0
Udostępnij
Masz sugestie, uwagi albo widzisz na stronie błąd?Napisz do nas
Dołącz do nas na:
instagram